Recenzja TLAD, epizody GTA 4
0

Wpis zawiera schowane spojlery.

Wczoraj po północy przeszedłem (nieoczekiwanie, bo nie myślałem że finał będzie „już”) The lost and damned, czyli pierwszy z „epizodów”. W grze wcielamy się w typowego „bajkersa” (marzenie wielu się spełniło!).

W skład gry wchodzi:
-tylko 21 misji (dla porównania w GTA SA było ich ze 100)
-ok. 20 drobnych robótek (ukradnij motor, za który nawet nie dostaniesz 1000 dolarów)
-wyścigi na motorze (nuuda)
-wojny gangów (zapowiadało się ciekawe, ale na dłuższą metę nudziło, pisało że trzeba mieć ich 25 a teraz się okazuje że w sumie jest 50, z czego wszystkie scenariusze wyglądają dokładnie tak samo)

Rozpoczęcie: długa kutscenka, zaczynamy grę mając w telefonie już kilka kontaktów, chociaż gracz nic nie kojarzy :(. Dodatkowo został włączony filtr ziarnistego obrazu, który można wyłączyć w menu (a ja z dobre pół godziny myślałem o co chodzi, coś się musiało zepsuć).

Misje: od razu zaczynamy misje gdzie trzeba używać „ciekawszych” broni, żadnych nauk jak chodzić postacią.

Więcej w spojlerze. Jeżeli grałeś, bądź nie zamierzasz, możesz czytać.

Ocena gry: 4-/5

SPOJLERY:

Zakończenie: zapowiadało się ciekawie. Wraz z kumplami zabawić się w rambo i rozwalić całe więzienie, żeby dorwać Billyego. Jednak te dorwanie było już słabe. Wymierz mu kulkę w łeb i ucieknij. Można tutaj było jeszcze coś wymyślać. Po tym wracamy do klubu bajkersów, który niszczymy i już nie chce się grać w tą grę. W telefonie jest już tylko z 6 nazwisk, z czego i tak nic ciekawego nie znajdziemy. Jedynym domem jest rudera po byłym bajkersie. Nic tylko zapisać ostatni raz grę i wyłączyć. Jak dla mnie można było się pokusić o jeszcze jakieś 2 misje po całej akcji, bo jest pewien niesmak.

Ocena gry: 4-/5
Zastanawiałem się nad tróją dla tej gry, ale jednak było dużo rozwałki, więc niech ma czwórę z minusem. Zakończenie tutaj dużo popsuło. No i brak rozwijania wątków z przejmowaniem domów czy np. niewykorzystany internet, który grał jakąś tam jednak rolę w GTA 4. Do tego zepsute wojny gangów… Zobaczymy co gej tony pokaże.

Powered by WordPress | Designed by: Free WordPress Themes | Compare Free WordPress Themes, Compare Premium WordPress Themes and