Need for Speed film recenzja
4

Co jakiś czas ktoś próbuje robić ekranizacje gier komputerowych. Teraz przyszła kolej na ekranizację… Wyścigówki.

Film „Need for Speed” z grami o tym samym tytule ma jeden wspólny czynnik – wyścigi. Tylko ten jeden. Kilka NFSów pograłem, ale w żadnym nie widziałem trybu kariery z jakąkolwiek fabułą 😉 . Myślę, że film mógłby mieć inny tytuł, ale zapewne producenci zdecydowali się na taki krok, by zachęcić graczy komputerowych do obejrzenia filmu. W końcu, gdyby film miał „zwykły” tytuł, mógłby gdzieś zginąć w gąszczu innych podobnych produkcji.

Film na pewno nie jest kopią „Szybkich i Wściekłych”. Są wyścigi, akcja, nieoczekiwane zwroty akcji. Przyjemnie się ogląda, radzę tylko zaopatrzyć się w herbatkę, bo przed ekranem usiądziemy na dwie godziny (!).

Osobiście brakowało mi w tym filmie jednego nieodłącznego czynnika szybkich wyścigów – nitra. Mimo to adrenaliny nie brakuje i film mogę polecić każdemu poszukiwaczowi filmów akcji.

Ocena: 4/5.

4 komentarze to “Need for Speed film recenzja”

  1. Stoku pisze:

    W Underground 2 były komiksowe przerywniki, dodające jakąś fabułę.

    Film obejrzę chyba tylko ze względu na Aarona Paula z Breaking Bad 😛

  2. pt0k pisze:

    BARDZO SŁABY FILM Z DUPY

    NA PROPSIE JEDYNIE AKTORKA Z 28 WEEKS LATER (BLONDYNA)

    TO CHYBA EKRANIZACJA SAN ANDREAS BO MURZYN LATA CZYM CHCE

    OCENIAM NA 1/10 + PIECZENIE ODBYTU

  3. Xanthi pisze:

    Film nie jest zły, da się obejrzeć i to nie tylko z nudów… 🙂

  4. admin pisze:

    Ptok, byłeś najebany jak oglądałeś. Tak się nie robi!

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: Free WordPress Themes | Compare Free WordPress Themes, Compare Premium WordPress Themes and