Synonimy prącia
0

Nie pytajcie się mnie jak to znalazłem. PDF ma 4 strony i zawiera wyrazy angielskie, ale załapała się też kiełbasa .

Mini robot na własność
0

Typowy hamerykanin, już myśli o świętach…

Chcielibyście takiego robota na własność? 100 dolarów i jest wasz. Fajna zabawka, która nie ma żadnej użyteczności, a po 2 dniach się znudzi.

Grease recenzja
0

Raczej ostatni film, który w tym roku obejrzałem .

Filmem zainteresowałem się po tym, jak wiele razy w programach muzycznych zobaczyłem muzyczne kawałki z tego dzieła. Głównymi wykonawcami piosenek są John Travolta oraz Olivia Newton-John, którzy odgrywają także główne role w Grease.

Można spokojnie obejrzeć, teledysk składa się z chaotycznie dobranych scen z filmu. I tak je zapomnisz do czasu zobaczenia filmu .

Grease rozpoczyna się ciekawie – postacie grane przez Travoltę oraz Newton-John to idealny przykład wakacyjnej miłości – młodzi, piękni, zauroczeni sobą. Jak to zwykle bywa w wakacyjnych romansach, wakacje się kończą, każdy wraca do swej codzienności i znajomość w większości przypadkach nie przetrwa (chyba że mamy XXI wiek i dostęp do telefonów oraz FB ). Nie tym razem.

Całkiem niespodziewanie Olivia Newton-John przeprowadza się do miasta Johna Travolty, nie mając pojęcia, że jej ukochany tam mieszka. Po jakimś czasie spotykają się (w towarzystwie swoich ekip). Newton-John jest przeszczęśliwa, ale Travolcie zrzedła mina – udaje cwaniaka przed kolegami, czym momentalnie zniechęca do siebie swą wakacyjną miłość.

Spojler Pokaż

Film zaliczany do gatunków musicali, bo co pewien czas aktorzy grający w filmie zaczynają tańczyć i śpiewać – raz lepiej, raz gorzej. Jako, że film pokazuje perypetie nastolatków, to doskonale zrozumie go każdy młodym wiekiem. Problemy typu alkohol, miłość, seks, wpadki, randki, potańcówki, przyjaźń, rywalizacja nie powinny być widzowi obce.

Ocena końcowa: 4/5         4+/5

Zaczęło się naprawdę nieźle. Potem było jeszcze lepiej. Ale od pewnego momentu film stawał się coraz bardziej poplątany (negatywnie). Mimo to można go zobaczyć, choćby ze względu na fajny przeplot fabuły z wykonaniami muzycznymi.

Ocena została podwyższona, gdyż akurat dzisiaj (26.09) Newton-John obchodzi urodziny! I akurat dzisiaj widziałem Grease i go zrecenzowałem. Cóż za przypadek losu. Wprawdzie kobiet o wiek się nie pyta, ale jubilatka skończyła dzisiaj… 66 lat.

Wypada życzyć pomyślności w życiu zawodowym!

A oto najpopularniejszy kawałek solenizantki:

Brick mansions najlepszy z najlepszych recenzja
0

Na Cyfrowym Polszmacie widziałem reklamę filmu Brick Mansions. „O, taki koleś sobie skacze efektownie i pokonuje tuzin wrogów. Fajne. Zobaczę.”.

Film wydawał się być mieszanką „13. Dzielnica” i „Szybkich i wściekłych”, z większym naciskiem na to pierwsze. Główni bohaterowie to jeden z składników nowo powstałego filmu. David Belle był tym „kolesiem” o którym pisałem linijkę wyżej, wykonuje efektowne salta i walczy o swoje getto. Paul Walker za to jest gliną, który ma przeniknąć w struktury gangsterskie, ale zdecyduje się pozostać w nich. Przy okazji prowadzi też szybkie auto .

Jednak podobieństw do 13. Dzielnicy było dosyć dużo. Scena początkowa i końcowa wydały mi się znajome, jakbym już je kiedyś widział w… 13. Dzielnicy?

Włączyłem internet i ku swojemu zaskoczeniu przeczytałem, że Brick mansions jest… Remakem 13. Dzielnicy. Cholera. Dzielnicę widziałem kilka lat temu, więc całej fabuły już niestety nie pamiętałem.

W każdym razie w filmie jest trochę akcji, ale między nią jest sporo przerw. Na plus na pewno połączenie panów Belle i ś.p. Walker, gdy znajdowali się na ekranie czuć było, jak rośnie temperatura. O ile Belle skakać umie, to Walker raczej nie powinien się bawić w salta, bo jakoś do tego nie pasuje.

Film można obejrzeć, ale nikt nie będzie płakać, jeśli nie zobaczy. Nic nowego nie zobaczą osoby, które widziały (i pamiętają fabułę) Dzielnicy.

Film ma średnie oceny, ja oceniłbym na 3+/5.

Produkcja jednak mimo to odniosła finansowy zysk, może dlatego, że jest to ostatni film, w którym Paul Walker zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Nie jest to jednak ostatni film z jego udziałem. W najnowszych „Szybkich i wściekłych” zagrał do połowy scenariusza, potem nastąpił nieszczęśliwy wypadek. Drugą połowę filmu ma zagrać dubler, któremu nałożą twarz Walkera, a głos dorobią na komputerze. Jak dla mnie jest to skur* w najczystszej postaci.