25 lat internetu
0

Tylko? Czy aż?

Z okazji 25. urodzin internetu, powstała specjalna strona internetowa, przypominająca o tym szczególnym wydarzeniu. Znajdziemy na niej m.in. wypowiedź osoby, która opatentowała sposób połączenia komputerów w sieci.

Internet wniósł wiele dobrego, jak i złego. Jedno jest pewne – w dzisiejszych czasach bez sprawdzenia skrzynki mejlowej się nie obejdzie!

Koniec wawy non stop, trudny format?
0

Nim ruszyła wiosenna ramówka TVNu, wszystnie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że w nowym programie nie zabraknie dalszych epizodów „Wawa non stop”. Jednak po pewnym czasie z pomysłu się wycofano, tłumacząc tym, że liczba widzów nie była zadowalająca, ale to dlatego, że „format programu był trudny”.

Czy rzeczywiście?

Pomysł serialu był dobry – weź kilka(naście…) osób z różnych zakątków Polski, umieść wszystkich w Warszawie, a widzowie będą śledzić ich losy. Wykonanie natomiast leży i kwiczy. Około 10 (!) osób mieszka w jednym domu, gdzie jest jeden (!) kibel i jedna (!) lodówka. W domu panuje syf, nieogar, kręci się pełno „znajomych”, a obsada serialu co kilka tygodni przechodzi poważne roszady. Akcji jest jak na lekarstwo, mamy duży bezsensownych przerywników „urozmaiconych” muzyką z dupą. Scenariuszem można się podetrzeć. Dla przykładu, pewien chłopak, hazardzista, przegrał całą kasę, którą miał, rozstał się z dziewczyną, znowu miał kasę, znowu przegrał, miał, przegrał, jego była znalazła sobie innego kolesia, on w tym czasie był spłukany jeszcze kilka razy, po czym ona chce do niego wrócić.

Mimo słabego wykonania, Wawa miała jedną dużą zaletę – materiały dodatkowe. Po skończonym odcinku, widz mógł odwiedzić oficjalną stronę internetową serialu, która jest blogiem postaci występujących w serialu. Aktorzy dodawali tam różne foty czy filmy. Dla przykładu, w jednym z odcinków, bohaterowie zostali zatrzymani przez policję, a całą akcję rzekomo kamerowali komórką w HD i 3D, a przy okazji nawet logo tvnu jakoś zostało dodane. Nagrany film umieścili na blogu.

Od czasu zakończenia emisji, na blogu nie pojawiają się już nowe notki. Jednak aktorzy grający w serialu, mają również oficjalne konto na FB, które było ściśle powiązane z ich blogiem. I do tego konta wciąż mają dostęp, dlatego zamieszczają tam nowe wpisy.

Mimo, że „Wawa non stop” była słaba, to należy ich pochwalić za kontakt z widzami. Mam nadzieję, że któryś z producentów telewizyjnych podchwyci ten pomysł w swoich serialach.

Uważam, że przyczyną słabej oglądalności nie był format, tylko kiepska realizacja. Lepiej wziąć kilka osób z całej Polski i rozrzucić ich do np. dwóch mieszkań w blokach. A potem już z górki…

Święta przed PC
0

Chciałem chyba ten obrazek zamieścić wcześniej, ale coś mi nie wyszło.

Wówczas z piwa wyszedł kutas :D.

GTA VI z powrotem do przeszłości
0

Wyniki ostatniej ankiety. Dziękuję za głosy.

Niemal wszyscy głosujący są zgodni. Kolejna część GTA nie powinna rozgrywać się w czasach współczesnych. Zamiast tego fabuła powinna być osadzona kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat wstecz w stosunku do daty wydania gry. Taki zabieg zastosowano ostatnio w GTA VC i SA. Był to strzał w dziesiątkę. Starsi wiekiem gracze poznawali miasto gry, słuchając największych hitów z lat ich młodości oraz zauważali wiele motywów zerżniętych z innych produkcji tamtych lat (Miami Vice, ktoś?). Z kolei dla młodszych graczy, była to świetna okazja, aby poznać kulturę tamtych lat poprzez zabawę (oraz hektolitry wylanej krwi… Ale co tam 😉 ).

Jako ciekawostkę można dodać, że nawet samo Rockstar było podniecone pomysłem osadzenia akcji GTA VC w latach osiemdziesiątych. Jest to jedno z wielu racjonalnych wytłumaczeń, dlaczego Rockstar zabrało się za tworzenie VC zaledwie miesiąc po premierze GTA III…

Czy powrócimy do przeszłości w GTA VI? Czas pokaże. Na razie Rockstar inwestuje w GTA V, zapowiadając dalsze wzbogacanie trybu wieloosobowego. Pojawiła się nawet plotka, że w trybie MP pojawią się mapy ze wszystkich części GTA. Byłoby ostro. Jednak o GTA 5 na komputery na razie cisza. Wiemy jedynie tyle, że ukaże się w tym roku, ale konkretny miesiąc możemy jedynie zgadywać.

Tymczasem otwieram nową ankietę. Długo myślałem nad odpowiednim pytaniem i myślę, że wybrałem ciekawe. Jak może pamiętacie, w jednej z notek opisałem, skąd wziął się Deweloper VCMP. Przypomnę, że zaczął on kodować zbugowane VCMP 0.1c, którego kod źródłowy został publicznie udostępniony [ekipa deweloperów przeniosła się do SAMPy i nie mając pomysłu dalszego rozwoju VCMP, zakończyli prace i wydali publicznie kod. Potem jednak uznano, że jest sens pracować nad VCMP i dostaliśmy wersję 0.1d – przyp.]. Po jakimś czasie sam Deweloper zapytał „dlaczego VCMP już nie jest open source?”.

I tutaj cel ankiety. Co by było, gdyby VCMP dzisiaj było open source? Czy byłoby to z korzyścią dla projektu? A może nie wpłynęłoby to na tempo prac (bo np. nikt nie byłby zainteresowany kodem?). Zapraszam do głosowania.

A tutaj uzasadnienie, dlaczego umieściłem „to by nic nie dało” w cudzysłowie.

)