Omen trylogia 1, 2, 3 recenzja
0

Dawno temu (za górami, za lasami) Pt0k wspominał o filmie Omen. Dopiero teraz miałem okazję zobaczyć oryginał oraz kontynuacje.

„Omen” skupia się wokół wątku apokalipsy, często wykorzystywanej w filmach. W produkcji z lat 70. apokalipsą jest przyjście na świat antychrysta, syna szatana, który ma zaskarbić sobie ludzi i przejąć władzę nad światem, tak by szatan zaczął swe rządy na naszej planecie.

Syn czorta będzie także walczyć z przeznaczeniem, bowiem w Nowym Testamencie ostatecznie zło przegra z Bogiem, do czego główny bohater nie może dopuścić.

W pierwszej części rodzi się antychryst i widz obserwuje jego pierwsze lata. W drugim filmie ma już kilkanaście lat i staje się coraz silniejszy. Wreszcie w filmie wieńczącym trylogię jest już dorosłym mężczyzną, którego nikt nie jest w stanie zatrzymać. A przynajmniej nikt z naszego świata.

Pierwszy film serii był zdecydowanie najciekawszy, bo kto posądzałby niewinnie wyglądającego dzieciaka o szatańskie intencje? W drugim i trzecim filmie sporo osób wie już o jego prawdziwej naturze, a mimo to nie można go zatrzymać. Rozczarowało mnie zakończenie,

Spojler Pokaż

Całą serię oceniam na 4/5, przy czym na taką ocenę w głównej mierze zapracowała pierwsza część. Po zobaczeniu trylogii skusiłem się na zajrzenie do Pisma Świętego, aby poczytać o Apokalipsie, więc to także plus dla twórców.

Jest jeszcze Omen 4 i Omen remake. Pierwszy opowiada zupełnie nową historię, a drugi jest nieco zmienioną wersją Omen 1.

Need for Speed film recenzja
4

Co jakiś czas ktoś próbuje robić ekranizacje gier komputerowych. Teraz przyszła kolej na ekranizację… Wyścigówki.

Film „Need for Speed” z grami o tym samym tytule ma jeden wspólny czynnik – wyścigi. Tylko ten jeden. Kilka NFSów pograłem, ale w żadnym nie widziałem trybu kariery z jakąkolwiek fabułą . Myślę, że film mógłby mieć inny tytuł, ale zapewne producenci zdecydowali się na taki krok, by zachęcić graczy komputerowych do obejrzenia filmu. W końcu, gdyby film miał „zwykły” tytuł, mógłby gdzieś zginąć w gąszczu innych podobnych produkcji.

Film na pewno nie jest kopią „Szybkich i Wściekłych”. Są wyścigi, akcja, nieoczekiwane zwroty akcji. Przyjemnie się ogląda, radzę tylko zaopatrzyć się w herbatkę, bo przed ekranem usiądziemy na dwie godziny (!).

Osobiście brakowało mi w tym filmie jednego nieodłącznego czynnika szybkich wyścigów – nitra. Mimo to adrenaliny nie brakuje i film mogę polecić każdemu poszukiwaczowi filmów akcji.

Ocena: 4/5.

Buzz Launcher android recenzja
0

Dotychczas nie przepadałem za launcherami do Androida. Jak w ogóle to spolszczyć? „Uruchamiacz”? Raczej nie, w końcu służą one do zmiany wyglądu pulpitu, menu oraz ikonek.

Jak zwał tak zwał. W każdym razie pojawiła się ostatnio lista z trzynastoma wybranymi launcherami i zaciekawiła mnie pozycja Buzz Launcher. Po pierwsze jest on w zupełności darmowy, bez żadnych ukrytych opłat czy reklam. Po drugie dostał on wysoką notę 9/10 co było najwyższą wydaną oceną w rankingu (taką samą notę otrzymał tylko Nova Launcher). Ponadto w Play Store użytkownicy oceniają go na 4,4/5. Postanowiłem się skusić.

Po 5 minutach użytkowania byłem pod wrażeniem. Mój pulpit za szklanym ekranem zyskał na kolorach i funkcjonalności. Obsługa bardzo łatwa i przyjemna. Autorzy mają jeszcze sporo miejsca do popisu i z pewnością to wykorzystają.

Moja ocena: 4+. Warto dać mu szansę .

VCMP nie ma czym się obronić!
9

Na oficjalnym forum Fał Ce Em Pe powstał temat z narzekaniami dotyczącymi postępu prac nad nową wersją. Taki prawdziwy temat, z mocnymi argumentami i kłótnią która może nie mieć końca. Autor wątku stwierdził, że po cholerę projekt ma tylu deweloperów, skoro tylko dwóch robi cokolwiek.

Oczywiście pojawił się słynny już tekst „oni mają swoje życie” .

W temacie najciekawszy był jednak wpis, który autor tematu zamieścił nieco później. Stwierdził, że w życiu nie widział niczego, co byłoby w fazie beta testów przez rok (a tak jest z 0.4). Murzynek Deweloper myśl odwrócił kota ogonem. Stwierdził

Będę pod wrażeniem, jeśli zrobisz od podstaw tak złożony MP, jakim jest 0.4.

Przypomnijmy, że najnowsza wersja Fał Ce Em Pe robiona jest od zera, bo zgubiono kod źródłowy wersji R2.

Czy widzicie różnicę? Jeden pisze o rocznych testach, drugi o rocznym tworzeniu gry od podstaw. Jakby tego było mało, to Złote Dziecko się myli. Obecna wersja tworzona jest już jakieś 4 lata, bo 3,5 rok temu zamieściłem film prezentujący postęp.

Murzynek widząc, że nie ma mocnych argumentów, postanowił czym prędzej zamknąć temat. Przy okazji zachował się jeszcze bardzo chamsko, pisząc do pewnego użytkownika

Jeśli nie masz nic do dodania do tematu, możesz opuścić dyskusję*.

* nie do końca dosłowne tłumaczenie, ale zachowuje ironiczną myśl.