Film od ekipy z hiszpańskiego Max Payne
0

Pamiętacie, jak kiedyś wspomniałem o kilku filmach bazujących na grze Max Payne? Wśród nich była jedna hiszpańska produkcja, która była zrealizowana bardzo dobrze, z użyciem wszelkich możliwych dobroci techniki.

Teraz ta sama ekipa wypuściła film krótkometrażowy, który bazuje na jednej z odsłon Call of Duty. W grę nie grałem, ale najprawdopodobniej jedna z misji została przeniesiona do świata rzeczywistego.

Kilka dni wcześniej ukazał się film „za kulisami”, w którym autorzy projektu opowiadają o swoim najnowszym dziele. Jak dobrze zrozumiałem, to zdjęcia do „Modern Warfare” zostały nakręcone w Hiszpanii w czasie świąt wielkanocnych. A więc przeszło pół roku temu. Tyle czasu potrzeba na montaż oraz edycję siedmiu minut. Szaleństwo?

Vice City (Rage) Multiplayer
0

Edycja 26.10: mod wieloosobowy w postaci dodatku do Vice Rage został wydany. Link oraz komentarze na gtaf.

Napiszę szybko, bo muszę lecieć się uczyć i spać :).

Natrafiłem na gejmplej prezentujący tryb wielu graczy w modzie Vice City Rage dla GTA 4, który już dawno temu został ochrzczony jako „umarty”.

Ruscy zablokowali wklejanie wideło, ale oto link:

http://www.youtube.com/watch?v=mxjgauW-l7Y

Wygląda świetnie. Jeżeli rzeczywiście jest synchronizacja całego świata, włącznie z samochodami i przechodniami, to granie misji VC z kolegami byłoby nowym przeżyciem.

I co ciekawe, twórcy zapowiadają, że my będziemy mogli zagrać w multi już w tą sobotę!

Jeżeli to wypali… To jest jeszcze sens dla VCMP?

Po co komu cyfryzacja radia?
1

W chwili, gdy zacząłem pisać notkę, siedziałem w autobusie. Kierowca puścił radyjko z którego wydobywał się głos Phila Collinsa. Już za kilka lat ten sam Collins będzie brzmieć lepiej. Polskie Radio rozpoczęło proces cyfryzacji.

Jest wiele podobieństw między cyfryzacją radia i telewizji. W obu przypadkach mamy tajemnicze multipleksy, a porzucenie analogu ma dać nam więcej kanałów w lepszej jakości. Jest jednak jedna zasadnicza różnica, przez którą cyfrowe radio nie wnosi nic, prócz kłopotów dla słuchaczy.

Telewizja cały czas ewoluowała. Najpierw zaczęliśmy z czarno-białym obrazem odtwarzanym na pudłach z pokrętłami do strojenia sygnału. Potem era kolorowej telewizji, sprzęt stawał się coraz inteligentniejszy, oferując automatyczne ustawianie najlepszych parametrów odbierania sygnału. W końcu mamy przejście na płaskie i ogromne telewizory, które potrafią wyświetlać obraz niesamowitej jakości i jednocześnie korzystać z połączenia internetowego. Postęp ten powodował, że każdy z nas co jakiś czas kupował nowy telewizor. Od razu dokupowano do tego pakiet telewizji od prywatnych firm, jak Cyfrowy Polsat czy nc+, czy też podłączano się do zagranicznych satelitów jak Astra. W tym czasie telewizja ze zwykłej anteny stała w miejscu. Cyfryzacja naziemnych kanałów była stąd dużo spóźniona. Jednak jakiś sens miała, bo większość z nas posiadała już odpowiedni sprzęt, który był wyposażony w co najmniej jedno złącze umożliwiające podpięcie dekodera do telewizji cyfrowej. Lepiej późno niż wcale, racja?

Jak jest z radiami? One nie przechodziły wiele ewolucji. Jedyną poważną zmianą było przejście z fal długich na fale krótkie. Na zachodzie fale krótkie już królowały, więc kto miał zagraniczny odbiornik, nie miał problemu. Jednak użytkownicy sprzętu nie obsługującego nowego standardu nie byli pozostawieni na lodzie – różni fachowcy oferowali przerobienie sprzętu, aby przystosować go do nowych standardów. Jeżeli więc czułeś sentyment do swojego grającego pudła, to nie musiałeś się z nim rozstać.

Każdy z nas ma w domu co najmniej kilka radioodbiorników. Do tego jakieś jeszcze w pracy i w samochodzie. W momencie, gdyby zlikwidowano analogowe radio, mamy masę elektronicznego złomu. Wymiana sprzętu w samochodach może być kłopotliwa.

Radio wykorzystujemy głównie jako umilacz do zajęć. A to słuchamy audycji przy pracy, przy sprzątaniu, przy seksie… Kto wie 🙂 . I niektórzy z nas mają do tego ładny sprzęt, który trzeba będzie wyrzucić.

Lepsza jakość audycji po cyfryzacji? No nie wiem. Może ci którzy mają ogromne kolumny nagłaśniające coś tam odczują. Ale przeciętny słuchacz, który ma mały głośniczek różnicy nie zauważy. Zresztą dźwięk z analogu ma dobrą jakość, więc wiele nie da rady poprawić.

Wspomniano też o tym, że cyfrowe radio nie gubiłoby sygnału. Ja w domu słucham kilku stacji. Radio się nie przemieszcza, więc jak raz złapie sygnał, to już zostanie. Faktycznie, może przydałoby się takie coś w radiach samochodowych. Jednak ja wciąż siedzę w autobusie, przemierzam kilka miast, wiosek, długi las, a radio nie chce dać za wygraną i cały czas gra na tym samym poziomie. Jeżeli stacja radiowa zainwestowała w szmelc nadajnik, to ich wina, że nie można ich odbierać.

Ciekawi mnie, czy rzeczywiście będzie więcej stacji. W przypadku digitalnej telewizji kanałów przybyło, ale powiedzmy, ile z nich nie wnosi nic poza powtórkami. Możliwe, że przy procesie cyfryzacji, radia internetowe wyjdą z internetu. Ale to tylko moje przypuszczenie.

Można by pewnie jakiś czas jeszcze o tym gadać, ale wszystko sprowadzi się do jednego. Cyfrowe radio nie będzie rewolucją dla słuchaczy. Myślę, że prywatne radiostacje będą nadawać w analogu nawet po oficjalnym wyłączeniu, które ma nastąpić w 2020 roku (?).

UWAGA! Żeby nie było za łatwo z cyfrowym radiem… Jeżeli już chcemy posłuchać takiego radia, potrzebujemy odbiornik DAB+. Koniecznie z plusem. Sprzęt zagraniczny może być DAB – więc u nas nic nie odbierze.

YT’bowe przekręty i Skarlans
1

Drobna edycja 21.10.

Dzisiaj dwie sprawy związane z yt. W spojlerach filmy wideło.

Spojler Pokaż

Po pierwsze – YT na siłę chce nam wcisnąć konto społecznościowe Google+. Gdy tylko pojawia się komunikat o tym, od razu klikam „nie chcę”. Kilka dni spokoju, a potem znowu to samo. Jedno jest pewne. Prędzej czy później wszyscy zostaniemy zmuszeni do portalu społecznościowego Gogola. Można to tłumaczyć unifikacją kont Google. Ale tutaj chodzi o coś grubszego. Gdyby wszyscy użytkownicy YT, którzy nie mają G+, nagle dostali takie konto, mogłoby się okazać, że G+ może zacząć konkurować z FB pod względem liczby użytkowników. Kto wie, może nawet prześcignęłoby FB. W tej chwili różnica to jakieś 500-600 mln na korzyść FB. Takie nabijanie cyferek. Podobne akcje robią np. operatorzy sieci komórkowych. Wystarczy, że rozdadzą karty SIM z drobną kwotą na start. Jak ktoś otrzyma taką kartę, to od razu licznik klientów idzie w górę. Oczywiście tylko w statystykach :).

Spojler Pokaż

A to druga sprawa. Skarlans to film trwający godzinę, który miał premierę na YT tydzień temu i którego budżet wynosił podobno 0 zł. W produkcji udział wzięło kilku znanych aktorów, więc wychodzi na to, że każdy z nich grał za darmo. Film ten znalazłem przypadkowo. Chciałem zobaczyć co tam słychać u „starego znajomego”. Mam na myśli eee Gracjana Roztockiego :). Jak się okazuje, artysta ten wciąż żyje, tworzy nowe piosenki i ma się dobrze. Jednym z ostatnich wydanych utworów jest „Kupa 2”.

Ale nie odbiegając od tematu. Co Gracjan ma wspólnego z tym filmem? Śpiewa w jednej scenie. Skusiłem się na obejrzenie całości. Mam mieszane uczucia. Jest trochę fajny, trochę nudny, trochę pojebany, trochę dziwny. Na początku mamy informację o akcji charytatywnej na rzecz pewnego chłopca chorującego na nowotwór. Nie wiem czy film, w którym występuje duża ilość przekleństw, roznegliżowanych panienek oraz słitaśnej „angielszczyzny” to dobra zachęta na wspieranie leczenia chłopca. Fabuła filmu mnie nie przekonuje. Głównie to rozmawia dwóch kolesi, najprawdopodobniej główny aktor i reżyser, o tym jaki film chcą robić, a między fragmenty rozmów mamy właściwą akcję. „Film w filmie” – najmniejsza linia oporu? Chociaż kilka scen jest fajnych jak np. scena pobudki z 6:40.

Moja ocena: 3-/5.