Jedno zdanie, a ile tłumaczy
2

Moja luba, oglądając w sobotę telewizję, natknęła się na relację o ostatnich protestach w „obronie” mediów.

Po chwili stwierdziła, że odkąd PiS jest u władzy, co chwilę są protesty. Ostatnio nauczyciele, teraz „to”.

Bez namysłu odpowiedziałem „teraz w końcu widzimy, jak przez lata Platforma i PSL budowała sobie struktury, które nie pozwolą na działania niezgodne z ich wizją”.

Hmm?

GTA Harwood Butcher? Ambitny projekt Silenta!
0

W serii GTA na ogół mało wiadomo, co porabiał bohater gry przed tym, jak gracz obejmie nad nim kontrolę. I tak np. wiemy, że Tommy Vercetti miał zginąć na zasadzce zastawionej przez ludzi Forelliego. Udało mu się z niej wybrnąć żywcem i został okrzyknięty „Rzeźnikiem z Harwood”.

A gdyby tak dowiedzieć się czegoś więcej? Cofnąć się do roku 1971, kiedy to Vercetti chodził po Liberty City?

Wstępne informacje.

Ostrożnie na przejściach dla pieszych!
0

Dosłownie kilkanaście minut temu na Polsacie w „Wydarzeniach” był reportaż odnośnie incydentu drogowego, w którym dwie siedemnastolatki poważnie ucierpiały. Nagranie tutaj.

Kilka dni temu z kolei o krok (dosłownie) od tragedii było w Gliwicach, gdzie koparka omal nie potrąciła pieszego. Zdarzenie tutaj.

I choć można wałkować, że w obu przypadkach to kierowca nie dostosował się do warunków na drodze, ograniczeń prędkości, znaków drogowych, znaków świetlnych itd. itp., i wina leży ewidentnie po stronie kierowcy, to nie można zapomnieć, że w starciu z samochodem pieszy jest bez szans.

Oba nagrania mają wiele wspólnego – pieszy wchodzi na jezdnię (bo może), jednak nie upewnia się ani przed wejściem, ani w trakcie przebywania na jezdni, czy coś nadjeżdża. Dlaczego tego nie robi? Bo ma pierwszeństwo? Słaby argument.

Osobiście wchodzę na jezdnię tylko wtedy, gdy jestem w stanie oszacować, że przejdę większą część trasy bez narażania siebie na kolizję, jednocześnie kontrolując (w połowie pasów) czy moje przejście jest wciąż bezpieczne. Przy tym szacowaniu biorę także pod uwagę średnią prędkość kierowców na danym odcinku, a także panujące warunki (szczególnie w okresie zimowym – ciemno wszędzie).

Uważam, że podobną praktykę powinniśmy my wszyscy stosować. Bez wyjątku.

Szkolna przemoc w komórce, Bully na Androida!
2

Wydaje mi się, że kiedyś była na tej stronie recenzja tej gry hmm…

Ile z was, grając w GTA, będąc gówniarzem w gimbazie, chciało mieć szkolną wersję GTA? Zapewne wielu. Ku zaskoczeniu, Rockstar zdecydował się na taki krok, wypuszczając grę Bully. Nie był to może zupełnie klon GTA (brak miniguna ) ale wszystkie elementy gry dla dorosłych zostały dopasowane do szkolnych potrzeb, zachowując przy tym wysokie oznaczenie wiekowe (i tak kto chciał zagrać, ten zagrał).

I mimo, że fani od lat oczekują zapowiedzi Bully 2, to dziś Rockstar postanowił odgrzać kotlet, wypuszczając Bully na telefony komórkowe. Informację przeczytałem na Twitterze we wpisie Asha, moddera związanego z GTA VCS PC.

Gra kosztuje 34 zł i zajmuje 2 GB. Jak to na ogół przy takich produkcjach bywa, lepiej poczekać na pierwsze poprawki . Grą opiekuje się War Drum Studios, którzy odgrzali GTA 3, VC i SA na komórki (LCS przepalił Lucid Games).

Tymczasem niektórzy wciąż czekają na informację o włożeniu VCS do mikrofalówki…