Nowy rozdział
18

Jak to w życiu bywa, jedno się kończy, inne zaczyna. Już we wtorek przenoszę się do miasta oddalonego o ponad setkę kilometrów ode mnie w celu rozpoczęcia nauki. W poniedziałek miałem mieć spotkanie adaptacyjne przed pierwszym października. Spoko, gdyby nie to, że było ono o 9:00. Uwzględniając dojazdy i przesiadki musiałbym wstać o 5 rano, i w najlepszym przypadku byłbym o punkt 9 na miejscu. Najlepszym, bo pociąg musiałby się nie spóźnić 😉 . A potem jeszcze szukać sali, gdzie to jest. Więc od 5 rano w biegu, żeby być na spotkaniu, które będzie trwać z godzinkę. Spotkanie typu „lepiej być”, więc pierdolę. Już 3 lata studiowałem, więc coś wiem. Zresztą, po spotkaniu musiałbym wracać do domu, a kolejnego dnia znowu tam jechać, ponieważ będę się meldować w akademiku. Bez sensu.

Tak, będę mieszkać w akademiku. Dla beki napisałem podanie, które wysłałem listownie. Gdy już wysłałem list przypomniało mi się, że nie wypełniłem kilku rubryk, ale przyjęli i przyznali miejsce 🙂 . W pokoju dwuosobowym, ciekawe z kim będę się musiał użerać (albo kto ze mną będzie musiał 😀 ). Mieszanych par raczej nie robią, więc pewnie z jakimś chłopem. W sumie wolałbym z dziewczyną. Przy dziewczynach potrafię się jakoś bardziej zachowywać. Są plusy i minusy akademika, ale zdecydowanie największą zaletą jest cena – 360 zł za cały miesiąc, wszystko wliczone – czynsz, woda, prąd, internet, przy czym gdybym wynajmował mieszkanie, to sam czynsz wyszedłby powyżej wspomnianej kwoty, a co dopiero po doliczeniu mediów. Największą wadą mogą być ewentualne kolejki do kibla czy prysznica, trzeba zobaczyć ile osób przypada na jedną toaletę.

Zamelduję się więc we wtorek. Środa i czwartek mam wolne, ku mojemu zaskoczeniu. Piątek szkoła. Potem sobota i niedziela. Fajnie, bo przynajmniej się nie przemęczę w pierwszym tygodniu z nauką. Będę mieć dosyć swoich rzeczy do uregulowania. Trzeba będzie jakąś pracę znaleźć za marne grosze, żeby przeżyć.

Mój wyjazd będzie oznaczać także niemal zerową aktywność tutaj, na komunikatorach czy w VCMP. Nie po to jadę tak daleko, żeby siedzieć na komputerze w wolnym czasie 😉 . Do domu będę przyjeżdżać, ale jeszcze nie wiem jak często.

Jakoś to będzie. Musi być.

18 komentarzy to “Nowy rozdział”

  1. Gudio pisze:

    Wyślij pocztówkę i pozdrów Adasko

  2. emil pisze:

    Przecież Vic ma mieszkanie w Katowicach, jak byś ugadał to za te niewiele więcej jak 500zł byś się dołożył i żył jak człowiek.

  3. TakBylo pisze:

    Akademik hmm, moja siostra na 1 roku (teraz 4) po 2 tygodniach ZREZYGNOWAŁA z mieszkania w akademiku twierdząc, że akademik nie jest dla ludzi którzy chcą się uczyć :D.
    Niestety, gra w pingponga o 2 w nocy patelnią nie pomagały w zdobywaniu wiedzy, powodzenia.

  4. admin pisze:

    Spoko loko, niby jestem w akademiku, który jest trupiarnia, bo nie ma za dużo imprez. O ile jakieś są. Wczoraj że współlokatorem próbowaliśmy coś rozruszac, ale słabo.

  5. Stoku pisze:

    Słabą wódkę żeście mieli, jak żodyn student nie chciał melanżować 😀

  6. Gudio pisze:

    Chodzili z radlerami

  7. emil pisze:

    Jakiego masz współlokatora, jakiś kuc, #bekazrapsow czy młody wykształcony z wielkiego miasta?

  8. admin pisze:

    Tak w ogóle to muszę pisać z wifi ze szkoły, bo w akademiku ni ma. Jest internet po jakimś śmiesznym kablu, nie wiem czy to ethernet.

    O moim wspollokatorze to kurwa osobny wpis trzeba. Niezle z niego ziolko. 4 lata się uczy, a raz kiblowal. Ma sprawę w sądzie i grozi mu więzienie, ale ma wyjebane na to.

    Wczoraj lepsza impreza była, trochę ludzi przyszło, piwo, karty, zboczenstwa i głupie teksty. Najlepsze kurwa było jak graliśmy w uno, rzuciłem kartę zmiany koloru i krzyknąłem ŻÓŁTEK. Jak na zawołanie przyszedł jedyny Japończyk w całym akademiku i zlewa totalna. Ale jest w porządku, miał ze sobą 4pak.

    Laski też fajne, z jedną to tak się fajnie dogaduje, bo urodziła się tego samego dnia i miesiąca co ja :o. Przypadek?

  9. admin pisze:

    Napisałem coś jeszcze ale uciekło, następnym razem napisze sobie najpierw w Wordzie kurwa :).

  10. Gudio pisze:

    Zapewne musisz zgłosić się ze swoim MAC karty sieciowej i dopiero puszczą ci autoryzację po ethernet 😛

  11. admin pisze:

    Co? Sa tylko jakieś śmieszne gniazdka, ludzie mają laptopy na kablu do niego podłączane.

  12. Gudio pisze:

    A nie ma u was listy dostępu po MACu?

  13. admin pisze:

    Raczej nie. Wkładasz kabel do gniazda i albo od razu działa internet, albo po kilku godzinach. Tak czy siak wifi nie ma – XXI wiek wita.

  14. Stoku pisze:

    Kupujesz router za 50zł, udostępniasz wifi z nazwą pojoku i sprzedajesz dostęp za 5zł 😀

  15. Gudio pisze:

    POLECAM STUDENCKI ROUTER ON NETWORKS N150R W MEDIA MARKT ZA 40 ZŁ!

  16. admin pisze:

    Nah, za duże inwestycje. Jak ja na razie jednorazowo w sklepie nie wydałem więcej niż 10 zł haha.

  17. Stoku pisze:

    To jak Ty chciałeś rozkręcić imprezę za 9.99?!

    To zrób składkę wcześniej, popytaj ludzi obok, czy nie chcieliby wifi za 5zł xD

  18. admin pisze:

    Spoko, jak wrócę do domu w sobotę to może pogadamy. Chociaz kutz wie, bo pewnie będę miał w pizde zajęć.

Leave a Reply

Powered by WordPress | Designed by: Free WordPress Themes | Compare Free WordPress Themes, Compare Premium WordPress Themes and