Przegląd modów GTA z tamtego tygodnia
0

Myślę, że można z tego zrobić jakiś stały punkt strony. Nie każdy wchodzi na GTAF, a często można znaleźć tam jakieś perełki. W końcu to największe forum o GTA. Jeśli czegoś tam nie ma – to jest to słabe albo nie istnieje 🙂 .

Nowe CLEO VC
Cleo dla GTA 3 i VC zostało zapomniane przez twórcy/twórców (rusek o pseudonimie Alien?) i za poprawę błędów wziął się Silent. Obecnie był dostępne dwie wersje CLEO VC. Ja używałem tej starszej, bo nowsza nie zawierała żadnych nowości, a jedynie psuła kilka rzeczy. Mimo to CLEO wciąż nie było idealne, bo nadal zawierało kilka błędów (może nawet zepsuć nasz zapis gry). Silent naprawił crash przy uruchamianiu gry oraz wykrywanie naciskanych klawiszy. Nowa wersja oznaczona jest liczbą 1.1.1.7 (poprzednia to .6).

Kolorki dla pickupów broni w SA
W GTA 3 oraz VC pickupy broni składały się z modelu broni oraz otaczającej ją kolorowej „sfery”. W SA zrezygnowano z oświetlenia, a w IV pickupy broni leżą w bezruchu na ulicy i są oświetlone. Jeżeli chcecie przywrócić oświetlenie w SA, mamy na to mod Weapon Coronas.

Włącz grę, nie spam
Zostajemy przy SA. Włączając grę po raz pierwszy, z podziwem oglądamy filmy wprowadzające do gry i reklamujące producenta, a następnie wchodzimy do opcji gry, aby dostosować grafikę do naszego komputera. Niestety, za pięćdziesiątym razem znamy filmy na pamięć, a w opcjach nie ma już czego konfigurować, a my chcemy po prostu wczytać zapisaną grę. Z podobnego założenia wyszedł Brazylijczyk LINK2012. Stworzył mod, który od razu po naciśnięciu ikonki gry uruchamia ostatni zapis, a my ten czas możemy wykorzystać na zaparzenie kawy. link

Wybuchy miłe dla oka
Wybuchy samochodów nigdy nie były w GTA efektowne. Ot auto się zapala, następnie lekko podskakuje i mamy węgiel. Użytkownik Danikov postanowił dodać fajerwerków… Dosłownie. Modyfikacja zwie się ECE – Enhanced Car Explosions.

Jak w życiu
Ostatni przystanek w Vice City. Użytkownik Kalvin stwierdził, że Ocean Drive wykonano z budynków pochodzących z „kopiuj-wklej”. Postanowił wymodelować dzielnicę w grze na wzór prawdziwego Ocean Drive z Miami. link

Post roku
Na koniec ciekawostka. Na GTAF pewien forumowicz rzucił tekstem „nie można winić Rockstara za wydanie niedokończonych gier”. Inny odpowiedział mu tym:

Odpowiedź ta została przez niektórych nazwana „postem roku”. I chyba słusznie 😉 .

Shadow Fight 2 recenzja
0

Ostatnio wchłonęła mnie jedna gra na Androidzie i myślę, że was również zainteresuje 🙂 . Na Play Store ma wysoką ocenę 4,7/5. A jak ja oceniam?

Shadow Fight 2 to typowa bijatyka. Przejmujemy kontrolę nad wojownikiem, któremu kupujemy coraz to lepsze zbroje i wygrywamy kolejne pojedynki. Sprawa banalna? Potrafi wciągnąć na wiele godzin.

Każda broń jest na swój sposób wyjątkowa i do każdej przypisane są inne ataki. Mając młot powinniśmy być blisko przeciwnika i celować w jego głowę. Z kolei za pomocą dzidy możemy ranić naszego przeciwnika na odległość. Do tego dochodzą ataki magii (która ładuje się wraz ze wzrostem poziomu „wkurwienia” – moja nazwa, na filmie jest to drugi pasek z góry, ten poniżej paska życia) oraz broń do ataku na odległość – rzucanie „gwiazdami”. Do tego dokupujemy hełm oraz zbroję, a całość możemy jeszcze minimalnie ulepszyć.

W grze nie znajdziemy magicznych talizmanów, które możemy umieścić w zbroi. Mamy tylko pieniądze oraz specjalne żetony, jednak głównie posługujemy się pieniędzmi.

Do wyboru mamy kilka trybów walk:
– klasyczne przetrwanie – staraj się pokonać jak najwięcej przeciwników,
turniej – nasz podstawowy zarobek,
wyzwanie – walki turniejowe, jednak okraszone dodatkowymi modyfikacjami (walka na pięści, brak możliwości blokowania ciosów, nie można stać za długo w miejscu itd),
duel – jedna walka co 4 godziny, jednak jest ona dostosowana poziomem trudności i dosyć opłacalna,
boss – pokonaj bossa, aby odblokować dalszą przygodę.

W grze brakuje trybu wieloosobowego [edycja 2016 r. – JUŻ JEST]. Oprócz tego minus za ukryte dodatkowe opłaty. Nasz wojownik ma siłę, która jest ograniczona i po 5 walkach zostaje wyczerpana, natomiast regeneruje się powoli. Możemy wtedy coś zapłacić albo też obejrzeć kilkunastosekundową reklamę. Przyznam, że kilka razy już obejrzałem reklamę, ponieważ akurat w momencie, gdy robiło się najciekawiej, wyczerpałem całą energię 🙁 .

Mimo to gra nie jest jakaś nadzwyczajnie ciężka, jeśli nie zdecydujemy się na płatne wspomagacze (dokładnie odwrotnie jak w przypadku Asphalt 8).

Ostateczna ocena: 4+/5.

Gra dostępna jest za darmo w Play Store. Nie wiem dlaczego, ale Google twierdzi, że na moim telefonie nie zadziała. A plik apk gry ściągnięty z pewnej ciekawej strony działa bez zarzutu. Więc?

Alternatywy 4 w lepszej jakości… Po co?
0

SATkurier poinformował kilka dni temu, że TVP pracuje nad przerobieniem serialu „Alternatywy 4” do jakości HD. Oczywiście pierwsza myśl – jak?

Okazuje się, że zostały zachowane taśmy filmowe z kręcenia serialu. Na taśmach tych obraz jest w świetnej jakości (nawet ciut lepszej niż HD), bo były to typowe taśmy do puszczania filmów w kinach, gdzie obraz musi być emitowany w dużej rozdzielczości.

Taśmy zostają potem poddane obróbce cyfrowej i efekt możemy podziwiać na zaprezentowanych ujęciach oraz przykładowej scenie (hasło: Bareja, z dużej litery).

A ja się pytam – po cholerę?

Polacy są mistrzami w odgrzewaniu kotleta. Zamiast inwestować pieniądze w coś nowego, to wolą wydawać to na starocie. Możecie powiedzieć „ale po co, żeby było więcej >> Trudnych Spraw<<?”. Ten format w Polsce się akurat przyjął, jest tani i generuje zyski, więc producenci telewizyjni pójdą w tym kierunku.

Serialu nie widziałem i nie zamierzam oglądać. Wystarczyło, że widziałem pierwszą scenę z wódką i prl-owskim nastawieniem. Z czym do młodzieży? Cały czas ludzie młodzi mają pokazywane błędne lub niepotrzebne stereotypy, a z taką wiedzą idą w świat. Niepotrzebnie.

Twój własny Knight Rider?
0

„Knight Rider” znany również jako „ten serial, w którym auto gada”. Pamiętacie? Fajny serial.

A ilu z was miało marzenia, aby mieć taki samochód w przyszłości? Okazuje się, że za jakiś czas marzenie to może się spełnić.

Google pracuje nad inteligentnym samochodem (pomijając już to, że trwają próby wprowadzenia Androida do samochodów). Taki myślący samochód ma sam jeździć. W zaprezentowanym filmie widzimy, jak samochód analizuje otoczenie i się do niego dostosowuje.

Trzeba przyznać, że Google jest jak Król Midas – wszystko co wzięli pod swoje skrzydła było sukcesem (również finansowym). Najprawdopodobniej tak też będzie z myślącym samochodem.