Opublikowano 21. marca 2015r. Rozkminy < 1 min. czytania
W najbliższą środę będę uczestniczyć w kolejnych targach pracy o wiele mówiącej nazwie „Career Expo”. Reklamowane są jako zajebiste targi, gdzie będzie mnóstwo ofert. Oby nie skończyło się tylko jak na ostatnich targach .
Ciekawy czy targi odbędą się na spodkowej hali. Chętnie zobaczyłbym Spodek w środku. Kilka tygodni temu odbyły się w Spodku targi edukacyjne z ofertami szkół. Polazłem tam, a budki z ofertami były rozstawione po korytarzach przed wejściami do hali .
Career Expo zapowiada się jako grube wydarzenie. Tak grube, że nie każdy może wejść do środka. Najpierw trzeba się zarejestrować na specjalnej stronie internetowej, z której drukuje się bilet wstępu. Fragment biletu macie wyżej.
I niech mi ktoś wytłumaczy co znaczy informacja zaznaczona przeze mnie w czerwonej ramce? A może lepiej, po cholerę jest ona napisana po angielsku? Po polsku nie można?
Opublikowano 20. marca 2015r. Bocenie < 1 min. czytania
Dzisiaj się już sporo nakurwiłem, a chwilę wcześniej doszła kolejna „kurwa” do kompletu.
Na baszu nic się ostatnio nie dzieje. Ot, skutek braku ruchu na IRC. Ale na pewno się nie skończył, jestem pewien że przyjdą jeszcze dobre czasy dla niego .
Nie mniej jednak za miesiąc przestanie działać system logowania na baszu. Obecnie było logowanie przez konto Google. Internetowy gigant postanowił jednak trochę napsocić i od przyszłego miesiąca będzie wymagać nowego sposobu logowania.
Oznacza to tyle, że musiałbym wziąć się w garść i ten nowy sposób logowania wprowadzić. A na to głowy w najbliższym czasie nie będę miał. Stąd obecne logowanie przestanie za miesiąc działać.
Na szczęście logowanie nie jest potrzebne do dodawania materiałów .
Opublikowano 14. marca 2015r. Rozkminy < 1 min. czytania
W tym tygodniu miałem możliwość uczestniczenia w trzecich już dla mnie targach pracy. O ile przebywanie pomiędzy budkami z ofertami pracy przez 2 minuty można nazwać uczestnictwem.
Serio. Od razu przy wejściu się wkurwiłem. Niemal pierwsze stoisko jakie widziałem – sklep Aldi. No spoko. Obok stojak. A na stojaku… Gazetka sklepowa.
Żeby było śmieszniej to obok było stoisko Lidla.
Dobra, emocje opadły.
Nie twierdzę, że w sklepie nie znajdzie się praca dla kogoś po szkole wyższej. Jakiś kierownik albo menedżer z krwi i kości, a nie tytuł manager of whoever cares który nikt nie rozumie. Tylko ile takich osób przypada na jeden sklep? A ile w takim miejscu pracuje zwykłych roboli, którzy wykładają towar i siedzą na kasie? Jest spora różnica.
Jakby tego było mało, w tym samym tygodniu przeczytałem w gazecie Metro o targach pracy, na których reklamował się McDonald i pewnego studenta to oburzyło.
Byłem tak zniesmaczony tą sytuacją, że przeszedłem tylko obok wszystkich wystawców, po czym udałem się w kierunku wyjścia. Niemal wszystkich wystawców znałem z wcześniejszych targów, więc nie miałem się po co pytać o ich ofertę… No, chyba że bym chciał wysępić długopis za darmo :).
Ale czy celem targ pracy nie powinno być szukanie pracy albo staży?
Opublikowano 14. marca 2015r. Artykuły 2 min. czytania
Równo miesiąc temu zamieściłem krótką recenzję gry Clear Vision. W grze wcielaliśmy się w snajpera, który eliminował kolejne cele. Nie będę oryginalny i dziś ocenię kolejną snajperską grę. Sniper 3D Assasin różni się jednak diametralnie od Clear Vision.
Cel pozostał ten sam – jesteśmy snajperem, kupujemy bronie i przechodzimy kolejne misje, które są niemal identyczne. A mimo to wrażenia z Sniper 3D są inne. W tej grze sterowanie odbywa się wyłącznie za pomocą wbudowanego w telefon żyroskopu, czyli poruszamy telefonem, aby celować. Z reguły omijam gry, w których jest to jedyny sposób sterowania, ale tutaj sprawdza się to dosyć fajnie.
Świat gry jest trójwymiarowy, grafika jest ładna. Łatwo jest też misje zawalić, dostajemy jedynie cząstkowy opis naszego celu, a czasem przechodnie zachowują się dosyć podejrzanie, prowokując nasz strzał i w efekcie kończąc misję z napisem „zabiłeś niewinnego”.
Swoją drogą śmieszne jest to, że w niektórych misjach nasz cel ma odpalić bombę za pomocą telefonu komórkowego i patrolujemy ulicę w poszukiwaniu osoby gapiącej się w telefon . Tak jakby nikt inny nie mógł tego robić…
Misji jest sporo i są one wciągające mimo prostoty. W grze jest kilka miast i żeby przenieść się do kolejnego należy wypełnić 5 misji końcowych w tym misję finalną – ta odstaje od innych (na filmie wyżej scena z helikopterem oraz strzelanie z samochodu).
Sama gra jest freemium, ale nie jest to uporczywe w trakcie gry. Mamy pasek energii, który kurczy się w trakcie gry i odnawia powoli, ale dla mnie nie był to problem. Nie ma również kłopotów z wiecznym brakiem gotówki. Rozpoczynamy zlecenie w mieście, wykonujemy misje i na bieżąco ulepszamy swoją broń. Po zakończeniu pracy w mieście przenosimy się do kolejnego i wtedy kupujemy nową artylerię. To jest jedyny moment w całej grze, kiedy to będziemy musieli kilka razy pograć trochę w dodatkowe tryby dla nabicia kasy. Potem rozpoczynamy pracę w nowym mieście i tak od początku.
Przeglądając nowości dostarczone ostatnio do biblioteki, moją uwagę podchwycił ciekawy tytuł „Mój sąsiad islamista”. Podchwytliwy, wzbudza zainteresowanie, nawet śmiech wśród …