Przegląd modów GTA 4.06
0

W ostatnich dniach nie ukazało się za dużo nowych modyfikacji, bo deweloperzy starają się poprawić te, które już wydali. Jest jednak jedna duża perełka. Nie przeciągając…

Twoje słowo jest dla mnie rozkazem
Google Now dostępny na Androidzie potrafi zamieniać głos w tekst, przez co możemy wydawać polecenia głosowe. Od teraz polecenia możemy wydawać także w… GTA IV! O ile zaprezentowane na filmie komendy to są po prostu czuty, z pewnością fajnie by było podać „pokaż na GPS drogę do domu” czy „zadzwoń do Romana i umów się na kręgle” 😀 . link

Widok z oczu
Powstało dużo podobnych modyfikacji, ale ta wydaje się być szczególnie fajna. film oraz link

Zrób sobie fotkę!
Ponieważ o VC było ostatnio mało (bo największy ruch jest mimo wszystko w SA i IV), to ostatnie modyfikacje są dla Vice City i wszystkie zostały wykonane przez tę samą osobę. Pierwsza z nich pozwala nam fotografować miasto, a zdjęcia zostaną zapisane w Moich Dokumentach (tak jak w SA). Oprócz tego, Tommy może cyknąć sobie fotkę i na poniższym filmie wygląda to dosyć zabawnie. link

Straż zawsze gotowa (jeśli wiecie co mam na myśli)
Panowie z Rockstara zostawili w swych grach mnóstwo niedoróbek, a użytkownicy muszą po nich poprawiać. Użytkownik NRShaggy (który stworzył poniższe modyfikacje do VC) zauważył, że strażacy w VC się obijają – przyjeżdżają na miejsce pożaru i wysiadają z wozu. Sikawka wozu strażackiego jest sterowana automatycznie, jednak w środku musi być kierowca. Modyfikacja o wdzięcznej nazwie FDVC_fix nakazuje strażakom siedzieć w środku i czyni ich ognioodpornymi. link

Kolczatka na serio
Kolczatka używana przez gliniarzy VCPD od zawsze mnie ciekawiła – jest to dobra broń do zatrzymania samochodów, a jednocześnie niedostępna dla gracza. Może nie wszyscy wiedzą, ale w VCMP R2 gracz również może używać kolczatki. Jednak sposób w jaki to zrobiono jest beznadziejny – najpierw musimy ją „aktywować”, a potem komenda /spike.  Poniżej nauczka dla ekipy multiplayera. link

Drifting w singlu
Wygląda ładnie, tyle w temacie 🙂 . link

Wysraj bombę
Z dużym przymrużeniem oka 😉 . link

Teraz w druga stronę
Na zakończenie powędrujemy w drugą stronę. Zamiast przenieść coś do GTA, przenieśmy coś z GTA. Claude w Mafii 1? Czemu nie. Oczywiście jak to Claude, ust nie otworzy, ale jest brzuchomówcą 🙂 . Kucanie też coś nie wychodzi, pewnie dlatego nie można tego było robić w GTA III 🙂 .

Dla Claude’a jest to tym samym drugi finał, w którym bierze udział. Są też dwa szczególne podobieństwa – w obu zostaje wykiwany przez osobę, do której przychodzi i w obu używa bullet time na chwilę przed przejęciem kontroli przez gracza 🙂 .

To nie mógł być przypadek!

Lost Heaven MP – wreszcie multi dla Mafii 1?
0

Mafia 1 była (i wciąż jest) świetną grą. Do dzisiaj uważam, że gdyby obecne 2K Games i Rockstar w roku 2001 wydali grę będącą mieszanką Mafii i GTA3, to do dzisiaj ta gra cieszyłaby się dużym zainteresowaniem (tak jak obserwujemy to w przypadku GTA SA). Mafię przeszedłem z dwa razy, jednak oglądając, jak Klocuch przechodzi całą grę, to wciąż odnajduję w tym klasyku nowości dla mnie. Dla przykładu, jeśli policjant zgubił z oczu Tommy’ego, to… Idzie do budki telefonicznej i dzwoni po wsparcie. Genialne.

Niestety, do Mafii nie był dołączony tryb wieloosobowy, a wszelkie prace hakerów, by taki tryb dodać, nie przyniosły pożądanych rezultatów. Być może teraz się to zmieni.

Nie przepadam za recenzjami Jakubka, który jest autorem powyższego nagrania, ale film pokazuje prawdziwe oblicze multiplayera. Co tu dużo powiedzieć. MP działa i tylko tyle. Dużo rzeczy kuleje i na chwilę obecną chyba nie ma szans na dynamiczną strzelaninę za sprawą słabej synchronizacji.

Dostępny jest polski wywiad z jednym z twórców LH MP z stycznia tego roku.

Tutaj z kolei opisane są funkcje, które możemy użyć w skrypceniu. Ciekawostka: językiem programowania będzie Squirrel, którzy autorzy podpatrzyli w Liberty Unleashed 🙂 .

Tu mamy wykaz skinów do użycia. Można przejrzeć choćby jako ciekawostkę, których postaci nie zobaczyliśmy w grze, a są dostępne. Kilka pań bez cenzury.

W dniu dzisiejszym ekipa MP pokazała na obrazkach mapę z CSa przystosowaną do Mafii. To wygląda naprawdę ciekawe.

Opinia. Życzę projektowi wszystkiego najlepszego, ale przed nimi jeszcze długa i kręta droga. Typuję także, że nawet jeśli modyfikacja zostanie udostępniona publicznie, to liczba graczy będzie porównywalna z LU… Jeśli nie mniej. Zdecydowana większość ściągnie multiplayer, aby zobaczyć „czy to naprawdę działa” i na tym kropka.

Wnioski z targów pracy organizowanych przez uniwersytet
1

Kilka tygodni temu moja szkoła zorganizowała targi pracy. Targi jak targi – każda firma ma swoje stoisko, na stole leżą rozmaite ulotki oraz gadżeciki (moim łupem padły 3 długopisy, notes, brelok, mała piłeczka oraz torba na chleb!). Prezenty to fajna sprawa, ale jednak nie po nie poszedłem zobaczyć targi pracy.

Byłem na czymś podobnym. 🙂

Niektóre oferty to żart… Przynajmniej taką mam nadzieję
Na targach miało się zaprezentować około 30 firm z różnych branży. Słowo „firm” jednak mocno naciągane, bo wśród nich był np. związek artystów uniwersytetu. Kilka stoisk nie miało oferty skierowanych dla studentów (a tak właśnie reklamowano targi). Oferowano prace zawodowe w fachach ciągle poszukiwanych typu ślusarz, spawacz, cieśla, murarz. Tymczasem ludzie na targach mają ambicje na wyższe wykształcenie i przekształcenie się na ślusarza nie jest sprawą kilku dni… Ani w zasięgu zainteresowań.

Wykształcenie? Po co?
Większość pozostałych stanowisk firm odwiedziłem. Z mojej strony padały pytania „czym się Państwo zajmujecie?”, „kogo szukacie?”, „jakie wykształcenie jest wymagane?”. I wiecie co? Niemal nikogo nie obchodziło wykształcenie. Czy skończyliście humanistykę czy chemię, bez znaczenia. Przedstawiciele firm określali to jako „kwestia dogadania się” (mimo, iż na ulotkach wyraźnie było napisane: wykształcenie wyższe, dokładnie określony rodzaj oraz kilkuletni staż na podobnym stanowisku). Za to mają dwa wymogi. Pierwszy z nich – masz umieć dogadywać się z ludźmi, a co za tym idzie – pracować w zespole, podporządkowywać się, nie kłócić się itd., każdy sam sobie dalej dopowie. Drugi z warunków to…

Wywijaj językiem na prawo i lewo. Języki obce!
Poniekąd zaskoczenie. Wykształcenie i doświadczenie zawodowe bez znaczenia, ale umiejętność języków obcych jest ważna. W zaprezentowanych ofertach głównie pojawiał się język angielski lub niemiecki albo oba w parze (minimalnie bardziej pożądany był niemiecki). Potencjalni pracodawcy żądają przeważnie znajomości języka na poziomie komunikatywnym w mowie, a im lepiej umiesz język tym lepiej dla ciebie. Zgodnie podkreślają, że nie mają czasu, aby uczyć nowego pracownika języka od podstaw, bo to może potrwać sporo czasu. Dlatego chcą osoby, które już coś potrafią i które tylko dokształcą.

Okazja czeka
Kilka firm zachęcało również do wpisania się na ich listę – podać nazwisko, mejl, numer telefonu, a oni wyślą formularze do dalszej rekrutacji. Co wynikło z jednego takiego formularza opiszę za kilka dni 😉 . W każdym razie na pewno nie mam prawa teraz powiedzieć, że w tym kraju nie ma pracy. Jest praca. I to nie byle jaka.

Co robi człowiek z RPA w Polsce?
0

Chciałem znaleźć zdjęcie „człowieka z RPA” w wyszukiwarce, ale ta pani to modelka z RPA i nie widzę przeszkód, żeby jej tu nie pokazać 😀 .

Dosyć nietypowa sytuacja dzisiaj w biedrze. Idę wieczorem na zakupy (najlepsza pora moim zdaniem), stoję w kolejce, a za mną chłop. Paczę, nic przy sobie nie ma, ubrany tak sobie – żul, który ma gdzieś schowane piwko albo weźmie winiaczek?

Pytam się, czy ma pan coś, to bym przepuścił (wychowałem się tak, że do każdej starszej osoby zwracam się z wyrazem szacunku, bez względu na jego status społeczny).

Chłop uradowaną minę rzucił, oczy jakby zaraz miały wylecieć i zaczyna coś bełkotać, a ja nic nie zrozumiałem. Odwróciłem się od niego i pomyślałem „co on, adhd czy jakiś dałn?”.

Nie wiem dlaczego, ale po chwili zapytałem się go jeszcze raz. Ta sama sytuacja. Tylko, że wsłuchałem się w jego bełkot bardziej… Połowa po polsku, połowa po angielsku! Zrozumiałem, że jest z RPA. Biały mężczyzna, nie murzyn! (tak, wiem, tam dużo białych… Ale jednak Afryka!) Nawet bym nie przypuszczał, że z takiego dalekiego kraju tu przyjechał.

W kolejce do kasy gawędziliśmy po angielsku. Mój rozmówca stwierdził, że przyjechał do Polski pracować jako wolontariusz ze zwierzętami i nie dostaje za to nic kasy (chociaż by chciał). Mieszkanie oraz jedzenie ma zapłacone, więc pewnie się cieszył, że trafił do nieco bardziej cywilizowanego kraju, który jednak potrafi być 100 lat za murzynami 🙂 . A w kolejce do kasy stoi, bo zaraz miał autobus do Niemiec i musiał kupić bateryjki do swojego GPSa. A do Niemiec jedzie też z powodu wolontariatu.

Zapytałem się go, dlaczego piwa do autobusu nie bierze 🙂 . To mówił, że nie chce tam pić… Ale dodał, że w Polsce mamy dużo piwa. W RPA jest tylko 6 producentów piwa. Już pierwszego dnia w Polsce skosztował sześciu różnych :D.

Na koniec dodał jeszcze, że umiem ładnie po angielsku, a niewiele osób potrafi w ogóle coś. Powiedziałem, że uczę się języka obcego w szkole i to głównie młodzi go umieją… Ale co mu tam będę tłumaczył o starych dziejach.

Gdy mój rozmówca kupił swoje baterie, to szybko się pożegnał i popędził na autobus, chyba nawet nie usłyszał jak mu powiedziałem „powodzenia”. Widziałem go jeszcze z daleka, jak witał się serdecznie z innymi pasażerami, tak jakby ich nie widział kilka miesięcy, a także przywitał się z kierowcą i był roześmiany od ucha do ucha.

ADHD to on na pewno miał 😉 .

Zastanawia mnie jednak jedno – jeśli oczywiście mnie nie skłamał – skąd oni go wytrzasnęli do wolontariatu?