Mayday 2 opinia
0

Ostatni raz w teatrze byłem… Hmm (link)… Chyba w liceum… A może jeszcze później? W każdym razie kopę lat. Kilka dni temu pojawiła się możliwość obejrzenie sztuki teatralnej „Mayday 2” w formie wyjścia z pracy, za które zakład płaci, więc miałem okazję zobaczyć w jakim stanie jest kurz w teatrze .

Kurz jest w stanie fatalnym, bo go nie ma. I nie mam tu na myśli pracę osób sprzątających, a ilość osób na spektaklu, który jest grany od kilkunastu lat na całym świecie i cieszy się niesłabnącą popularnością, co mogę potwierdzić. Sala była wypełniona po brzegi i miejsc wolnych było niewiele.

Mayday 2 jest kontynuacją sztuki „Mayday”. Poza tym, że jest „coś o taksówkarzu”, nie wiedziałem nic i tak poszedłem do teatru. Ku pozytywnemu zaskoczeniu, sztuka była prowadzona tak, że znajomość pierwszej części nie jest wymagana – daje pewnie jakiś lepszy obraz sytuacji, ale i bez niej można wszystko podłapać.

Akcja była dynamiczna, ciągłe zwroty akcji, dużo humoru, szczególnie w drugiej godzinie spektaklu. Aktorzy wczuli się w role doskonale, ale w końcu jest to sztuka grana już od 15 lat .

Komentarze po przedstawieniu były w większości pozytywne, ale było kilka słów krytyki. Na podstawie scenariusza nakręcono film, ale zdobył on okrągłe 0% uznania.

Nie żałuję czasu spędzonego w teatrze i z chęcią wybrałbym się na pierwszą część, jednak to zależy już od ceny. Bilet za który firma płaciła to 70 zł od łebka…

Fahrenheit recenzja
0

Nie ukrywam, lubię oglądać na YT Klocucha. Zdaje sobie sprawę, że ktoś tam się podszywa i ma z tego niezłą bekę, ale przynajmniej wychodzi zabawnie, wyróżniająco na tle polskiego „jutube” i łatwo się wciągnąć. Klocuch od czasu do czasu zamieszcza „recenzje” gier („głównym plusem gry jest, że szybko się ściąga”). Oglądam je jak wszystkie filmy, ale potem po pokazane gry nie sięgam. Inaczej było w przypadku recenzowanego Fahrenheita (nie wiem skąd nazwa – poza tym, że akcja gry toczy się w mroźną zimę z rekordowo niskimi temperaturami).

Zaintrygowała mnie historia przedstawiona na początku gry – nasz bohater zabija przypadkową osobę. Czyni to będąc w transie, a po zabójstwie jest przerażony tym co zrobił. Nie ma jednak czasu by za dużo rozmyślać – lada moment na miejsce zbrodni przyjdzie policjant. Co zrobić, posprzątać po sobie, uciec, wyjść jakby nigdy nic? Takich rozterek jest pełno przez całą grę, przez co nazwano ją „filmem” – każda nasza decyzja wpływa w jakiś sposób na dalszą fabułę, w prawdzie niewielki (fabuła dosyć liniowa), ale zawsze jakiś.

Żeby jednak nie było za nudno, to jednocześnie będziemy kierować parą policjantów, którzy będą chcieli posłać zabójcę za kratki. Co o tym sądzę? W grach tego nie spotkałem nigdy wcześniej, za to miałem okazję czytać jedną czy dwie książki, w których na przemian czytało się o losach dwóch różnych postaci, jednak nie łączyły ich żadne wspólne cechy (a przynajmniej na początku). Taka „technika” pisania powieści nie przypadła mi do gustu, inaczej niż w przypadku Fahrenheita, gdzie bohaterowie od początku są łączeni sprawą morderstwa i zmierzając powolnym, ale pewnym krokiem ku sobie.

Na duży plus sposób prowadzenia fabuły oraz ścieżka dźwiękowa. Ciekawy element z dzieleniem ekranu by wyświetlać jednocześnie 2-3 obrazy. Sterowanie jest dziwne i niepraktyczne, nawet jak na 2005 rok, kiedy wydano grę. Grafika do zaakceptowania (istnieje wersja nieznacznie ulepszona, ale zajmuje dużo więcej miejsca na dysku – nie warto). Minusem są gierki zręcznościowe – rozumiem, że nie można całej gry oprzeć na szwendaniu się po planszy i gadaniu z ludźmi, ale intensywność „zręcznościówek” w grze jest po prostu za duża, przez co po godzinie grania czujemy się zmęczeni i mamy dosyć, a potem łatwo przegrywamy. Nie wspominając o tym, że utrudniają one skupianie się na toczącej się w tym czasie akcji.

Ocena: 4+/5. Byłoby 5- gdyby nie pewien wątek pod koniec gry… Który? Zagrajcie, bo warto i potem możecie zgadywać. Dodam jeszcze, że gra dostępna jest na komórki, a kosztuje… 50 zł.

Wściekle szybcy Superfast recenzja
0

Jakiś czas temu skacząc z kanał na kanał zobaczyłem film o tytule zbliżonym do „Szybkich i wściekłych”, ale nie kojarzyłem go. Okazało się, że film miał być parodią filmów o wyścigach o strzelaninach i wybuchach. Miał.

Pomysł ze zrobieniem parodii oceniam jako interesujący szczególnie, że na cel wybrano sobie serię filmów, która zarobiła miliardy dolarów. Aktorów ucharakteryzowano jak w oryginale (nie wszystkich, ale większość), a montaż ujęć jest naprawdę dobry. Gorzej niestety z fabułą, czyli istota parodii. Było kilka dobrych i fajnych momentów, ale ogółem uważam obraz za przestrzelony, nie sprostał wyzwaniu.

Ocena: 3/5. Oglądać tylko jak wam się nudzi. Bardzo nudzi.

Instrukcja czatu GudioNet
0

Swoją przygodę z IRC rozpocząłem pod koniec 2008 roku, kiedy gracz badly reaktywowano kanał #aod_vcmp na GTAnecie. Od tamtej pory wiele się zmieniło, kanał miał chwile popularności i zapomnienia. W ostatnim czasie postanowiliśmy pójść naprzód i zastąpiliśmy serwer IRC aplikacją rocket.chat, do podłączenia której wystarczy przeglądarka internetowa na dowolnym urządzeniu.

Dotychczasowi użytkownicy kanału IRC szybko docenili zalety z migracji, są to przede wszystkim dostępność do kanałów z komputera i komórki bez konieczności instalacji dodatkowego oprogramowania oraz archiwum rozmów, również w trakcie naszej nieobecności.

Proces rejestracji
Wchodzimy na stronę chat.vc-mp.eu. Na stronie wybieramy opcję „Zarejestruj nowe konto”, po czym pojawiają się dane do wypełnienia – używany pseudonim, adres e-mail oraz hasło. Po zatwierdzeniu rejestracji otrzymujemy na skrzynkę elektroniczną potwierdzenie rejestracji wraz z linkiem aktywującym konto.

Pierwsze kroki
Po zalogowaniu się za pomocą danych z formularza, naszym oczom ukaże się strona powitalna czatu. Zawarto na niej najistotniejsze wiadomości wraz z aktualną listą kanałów i należy się z nią zapoznać (w szczególności przy pierwszym wejściu na czat).

Pierwszym kanałem, do którego system nas automatycznie łączy, jest #general-PL. Kanał ten służy do luźnej rozmowy w języku polskim. Może się przywitasz?

Polecenia
*tekst* pogrubia tekst
_tekst_ pochyla tekst
@nick powoduje wytłuszczenie nicku (zwrócenie uwagi)
`tekst` umieszcza tekst w ramce
Odnośniki, zdjęcia oraz filmy są automatycznie formatowane.

Dołączanie do innych kanałów
rocket.chat jest odpowiednikiem serwera, a to oznacza, że składa się z wielu kanałów. Jak zostało wspomniane, najpierw trafiasz na kanał #general-PL, ale nie musisz się do niego ograniczać. Może odwiedzisz np. kanał dedykowany tej stronie, a więc nawiązujący do wielu rozmów #aod_vcmp? W tym celu kliknij symbol + przy nazwie KANAŁY w menu po lewej stronie i wybierz WSZYSTKIE KANAŁY bądź wpisz nazwę szukanego kanału. Po wejściu na kanał musisz jeszcze potwierdzić wejście.

Ustawienia konta
Jedną z rzeczy, które powinieneś wykonać na początek, to zapoznać się z zakładką MOJE KONTO, do którego dostęp uzyskasz po kliknięciu na swój pseudonim w menu po lewej. Możesz zmienić kilka opcji dotyczących wyglądu czatu, ale przede wszystkim zmienić swój mejl, hasło oraz zdjęcie profilowe.

Więcej informacji
To tyle w tej (krótkiej) instrukcji. Sam rocket.chat ma wiele więcej możliwości – możesz je swobodnie odkrywać sam bądź zapoznać się z angielską dokumentacją dostępną tutaj (uwaga: część opcji jest niedostępna na GudioNecie, gdyż chcieliśmy jak najbardziej zbliżyć się do poczciwego IRC).

Aha, a hasło GudioNet już pojawiło się kilka lat temu, ale dopiero teraz się zmaterializowało .