Typy na finisz mistrzostw
0

Już wkrótce dowiemy się, która narodowa jedenastka jest najlepsza, prawie najlepsza, prawie prawie najlepsza i prawie prawie prawie najlepsza 🙂 .

Podczas całego mundialu w formie zabawy typowałem zwycięzców meczu. Żadne zakłady o kasę, wyrosłem już z tego. Fazę grupową zakończyłem z sześcioma celnymi typami, ale również z taką samą ilością pomyłek.

Lepiej idzie mi wróżenie w fazie pucharowej. Nie zgadłem jednego meczu (Belgia-USA, typ USA), nie typowałem trzech spotkań (Argentyna-Szwajcaria, Kostaryka-Holandia, Argentyna-Holandia), a w pozostałych dziesięciu meczach prawidłowo wskazywałem zwycięzcę. To coś znaczy 🙂 .

Jaki są moje typy na dwa ostatnie mecze?

Zwycięzca mundialu: Niemcy.
Komentarz: mimo dwóch czy trzech średnich meczy, niemiecka reprezentacja prezentuje się wspaniale. Niemieccy kibice już od wielu lat czekają na wywalczenie przez ich reprezentację pucharu i to stanie się w niedzielę. Argentyna podczas całego turnieju nie przekonała mnie ani razu, a Messi w reprezentacji nie prezentuje oczekiwanego poziomu. Ponadto Argentyna grała o bój finałowy przeszło 120 minut, przy czym Niemcy mieli dzień więcej na regenerację sił, a spotkanie z Brazylią było dla nich zabawą, przez co nie zmęczyli się za dużo.
Przebieg spotkania: pierwsza bramka padnie najwcześniej w okolicach 30 minuty, obie drużyny mają rozpracowane taktyki swych rywali i będą niezwykle skuteczne w obronie (w meczu Argentyna-Holandia ekipa Oranje nie oddała żadnego celnego strzału w regulaminowym czasie gry). Jednak wraz z czasem obrona zacznie szwankować i będzie to obrona Albicelestes. Niemcy zdobędą pierwszą bramkę i wówczas spotkanie dopiero się rozkręci. Nie przewiduję wysokiego wyniku jak w meczu Niemcy-Brazylia, maksymalna różnica bramek będzie wynosić 2. Rywalizacja o mistrzostwo zakończy się w regulaminowych 90 minutach.

A kto zdobędzie trzecie miejsce?

Trzecie miejsce: Brazylia.
Komentarz: na pewno zdziwię niektórych tym typem. Sam się sobie dziwię, ponieważ coś mi podpowiada, że tak nie będzie – przecież widziałem grę Canarinhos przeciwko Niemcom. Brazylia mimo dotkliwej porażki będzie chciała się zrehabilitować, zajęcie trzeciego miejsca będzie małym pocieszeniem dla kibiców. Trener ekipy z Ameryki Południowej na pewno dokona roszad w zespole i wyjściowa jedenastka będzie głodna sukcesu. Dwa ostatnie mecze Holendrzy kończyli dopiero po rzutach karnych, a ostatni mecz w tym mundialu będzie ich trzecim w ciągu 7 dni. Mimo że niektórzy piłkarze jak Robben wydają się wcale nie męczyć, to dzisiaj nastąpi kryzys i prędzej czy później będą się ruszać jak muchy w smole.
Przebieg spotkania: Brazylia niesiona dopingiem z trybun zdobędzie jako pierwsza bramkę. Jeśli zagrają mądrze w obronie, to szybko zmęczą Holendrów bieganiem, a wówczas droga do bramki stanie otworem. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby była dogrywka czy rzuty karne – Holendrzy mają to już opanowane.

Zobaczymy czy podtrzymam dobrą passę 🙂 .

Byle zwalić na kogoś winę…
8

Jakby to powiedziała pewna osoba, „to nigdy nie było śmieszne, ale teraz to już nie jest śmieszne” 😉 .

Nie sądziłem, że napiszę notkę o VCMP. Jakby to powiedziała inna osoba, multi „istnieje tylko teoretycznie”. Zamiast jakiegokolwiek postępu w kierunku wydania nowej wersji – zastój. Zamiast forum z ogromem dyskusji – niedziałające forum. Wreszcie, zamiast rosnącej społeczności VCMP – malejąca.

Dla niewtajemniczonych dodam, że przez miesiąc nie działała wyszukiwarka serwerów. I jak taka gra ma zachęcać?

Całkiem niespodziewane złote dziecko, które już jest deweloperem dwóch multiplayerów (!), wyjechało z dosyć dziwacznym pomysłem. Pomysł polega na rzuceniu wsparcia dla poczciwego windowsa „ikspeka”. Innymi słowy, na tym systemie nie zagrasz już w FałCeEmPe.

W swoim pomyśle dzieciak argumentuje, że ta wersja systemu nie jest już wspierana przez majkrosoft, a także, że w ten sposób można by użyć narzędzi programistycznych, które na wspomnianym windowsie nie działają.

Gdy to przeczytałem, głośno się zaśmiałem. Jest to jawna próba zrzucenia wszystkich problemów multiplayerów na system operacyjny.

Jestem przeciwnikiem tego pomysłu, gdyż…

Rzucenie wsparcie oznacza nowe narzędzia programistyczne, a nie możliwości w grze
Nie jestem programistą, ale kilka razy poczytałem o nowych wersjach programów do kodowania. Nowe wersje wprowadzają nowe możliwości programistyczne (funkcje do zaprogramowania), co jest najbardziej widoczne w programach pisanych od zera. W multi do GTA sprawa wygląda nieco inaczej, bo multi korzysta z gotowej gry. A nowe narzędzia programistyczne w żaden sposób nie przyczynią się do lepszego zhakowania gry. Czyli to, czego nie można zrobić w VC, nie będzie można zrobić później i tak (np. drive-by przez pasażera).

Lepsze multiplayery nie myślą o czymś podobnym
W SAMP i MTASA gra w tej chwili tysiące osób. W ŁÓ i FałCeEmPe – setka… Łącznie. Nikt nie ma wątpliwości, że dwie pierwsze modyfikacje są dużo lepsze od dwóch ostatnich? Twórcy lepszych modyfikacji nie myślą o zaprzestaniu wsparcia dla XP. Koncentrują się na dodawaniu nowych rzeczy i ulepszaniu swoich dzieł… 🙂

XP wciąż z dużym udziałem na rynku
Według kwietniowych badań, niemal co czwarty komputer (połączony z internetem?) miał wgranego XP. Czy to mało?

Pamiętajcie o…
W chwili obecnej liczniejszymi grupami w FałCeEmPe są Arabowie, Brazylijczycy oraz inni mieszkańcy egzotycznych krajów. Oni mogą marzyć o komputerach, jakich my używamy. Dlatego XP nadaje się dla nich w sam raz.

Trzeba szukać graczy, nie tracić
Rozwinięcie poprzedniej myśli. FałCeEmPe to jednak mały multi, który powinien szukać graczy jak tylko się da. Będąc wybrednym i mając wyjebkę na XP zapewne straci więcej graczy, aniżeli zyska.

A jakie jest wasze zdanie?

Mundial z prawdziwej strony
0

Już za kilka dni dowiemy się, kto zostanie mistrzem świata w piłce nożnej.

Ja z kolei nadrabiam zaległości i jakiś czas temu obejrzałem film „W kadrze” zrealizowany przez Canal+ 12 lat temu na mistrzostwach w Korei i Japonii.

W 45-minutowym filmie streszczono pobyt reprezentantów Polski na azjatyckim turnieju. W mistrzostwach tych Polska przegrała dwa pierwsze mecze z gospodarzem Koreą oraz Portugalią, nie zdobywając przy tym ani jednej bramki i tracąc szanse na awans z grupy.

Ciężko z materiału ocenić, czy można wskazać powód dla którego Polacy nie wyszli z grupy, ale zaryzykuję.

Brak koncentracji
Jerzy Engel robi krótki wykład piłkarzom o rywalach, tymczasem im w głowie siedzą myśli „co tutaj fajnego żonie przywieźć”, bo po spotkaniu z trenerem udają się do centrum handlowego (i pajacowanie z jeżdżeniem na rowerze 😉 ). Na treningach piłkarze cwaniaczą do kamery próbując się popisać.

W tych pokazanych przykładach nie widać skupienia piłkarzy. Powinni byli rozgrywać mecze w głowach, planować różne zagrywki oraz próbować zaskoczyć czymś rywali. Może wtedy inaczej potoczyłby się tamten mundial. Bo jak się teraz patrzy na skład Polski to był on całkiem niezły, a na pewno lepszy od obecnego 😉 .

Z filmu można wyciągnąć jeszcze jeden wniosek.

Najlepszy trener nie zrobi nic bez przyzwoitych zawodników
Zobaczcie jak Jerzy Engel przygotował materiał do analizy. Jak rozpracowuje taktyki rywali. I jak prawidłowo typuje wynik jednego spotkania! Całą swoją wiedzę przekazuje piłkarzom, a ci… No właśnie. Najlepiej opisuje to scena, w której wszyscy siedzą w milczeniu po porażce. I co wówczas trener myślał? To już każdy niech odpowie sobie sam.

Tak czy siak, tamten mundial przeszedł do historii, a nowa historia tworzy się na naszych oczach 🙂 .

Obszar działania urzędzenia czyli jak to wyliczyć?
8

Z serii „NC uczy” 🙂 .

Niektóre urządzenia elektryczne mają określony obszar działania, czyli zasięg, w jakim urządzenie jest skuteczne np. różne Ambipury, które wkłada się do gniazdka, a następnie wydziela się z nich zapach (lub smród 🙂 ).

Zauważyłem jednak, że wiele osób nie potrafi zinterpretować informacji o obszarze działania. Dla przykładu, jeśli na opakowaniu jest informacja o obszarze 16 m2, to ile to jest?

Pierwszą, ale niestety błędną myślą, która przychodzi do głowy jest obszar 4×4 m. Poniżej wytłumaczenie.

Jeśli umieścimy nasz zapach na środku pokoju (w praktyce nie będzie to miało miejsca, bo zapach będzie gdzieś przy ścianie, ale na potrzeby przykładu umiejscowimy go na środku). Jest oczywiste, że najintensywniejszy zapach będzie tuż przy gniazdku.  Tak intensywny, że może w nosie zakręcić ;).

Odsuwamy się od zapachu na odległość 1 metra. Nieważne, z której strony staniemy, to zapach będzie tak samo odczuwalny (zakładamy, że nie ma przeciągu). Przesuwamy się kolejny metr, zapach słabnie, ale wciąż go czuć. Po wykonaniu jeszcze kilku kroków zapach staje się na tyle słaby, że nie jest już wyczuwalny (dlaczego tak się dzieje to już pytanie dla chemika czy fizyka o rozpraszanie cząsteczek). Nieważne w której części pokoju staniemy, zapach będzie ledwo wyczuwalny, ponieważ odsunęliśmy się od niego na wystarczającą odległość.

Przenosząc to na fachowy język – zapach staje się niewyczuwalny po osiągnięciu pewnej odległości od środka i to bez znaczenia w którym kierunku się poruszyliśmy. Zatem odległość graniczna od środka jest stała. A jedyną figurą geometryczną, w której odległość środka od końca jest zawsze stała to… Okrąg!

Obojętnie, który punkt z okręgu wybierzemy, odległość od środka będzie taka sama, więc i intensywność zapachu będzie taka sama.

Kontrargument dlaczego to nie będzie prostokąt.

Odległość punktu w rogu od środka jest większa niż odległość od punktu z boku, który jest na tej samej wysokości co środek. Oznacza to, że będąc za tym punktem zapach będzie niewyczuwalny mimo, że będzie odczuwalny w punkcie w rogu, który jest wciąż dalej od środka! Błąd.

Przenosząc to na liczby…

Błędem było wybranie prostokąta o wymiarach 4×4. Prostokąt taki będzie określony na

Po obliczeniu odległości (wzór na odległość dwóch punktów, jest na karcie z wzorami na maturze 😉 ) okaże się, że punkt z boku ma do środka 2 metry, a punkt z rogu – nieco ponad 2,80 m. Jakim prawem zapach miałby się rozchodzić nierównomiernie, skoro nic nie manipulujemy?

Pozostaje zatem wyznaczyć obszar, po jakim zapach się rozchodzi. Znając wzór na pole koła (Pi * r^2), można przyrównać wzór do znanego pola działania (16 m2) i obliczyć promień, który wynosi 2,25 (metrów).

Porównując błędną interpretację z prawdziwą…

W tym wypadku błąd wyliczenia (odległość punktu z rogu do najbliższego punktu z okręgu) wynosi 55 cm. Wydaje się to być niewiele, jednak wraz z większym obszarem działania, błąd będzie się zwiększać. Na przykład, dla obszaru działania 100 m2 błąd wyniesie już 1 metr, a ta odległość czasem robi różnicę.

Podsumowując – obszar działania jest okręgiem i należy o tym pamiętać 🙂 .