Co w zamian za abonament?
0

W ostatnich tygodniach wiele osób dostało ponaglenie do zapłaty za abonament radiowo-telewizyjny.

http://www.sadistic.pl/piekny-wrzesniowy-dzien-i-abonament-radjowo-telewizyjny-vt229702.htm

1400 zł to kwota wygórowana… Ale skoro koleś nagle, bez żadnego zawiadomienia, przestał płacić, to nie ma się czemu dziwić, że go ścigali. To tak samo jakbyśmy my przestali płacić za prąd, a potem krzyczeć, że czemu prąd wyłączyli :).

Jednak co w zamian za 1400 zł? Pieniądze trafiają do telewizji publicznej, a ta niestety upada. Choćby z dwóch powodów

1. wycofanie dobranocki, argumentując, że w żadnym europejskim kraju o takiej „fajnej godzinie” nie leci bajka oraz, że od kiedy mamy dostęp do telewizji cyfrowej z mnóstwem programów powtórkowych, dzieci mogą kreskówki oglądać na innym kanale. Jak zagospodarowano wolny czas około godziny 19? Wrzucili jakiś program, gdzie gadają o polityce. Brawo.

2. wycofanie „Kawy czy herbaty”. Chętnie oglądałem ten program, tu jakiś skrót wiadomości, prognoza pogody albo zaproszony gość gadał na pewien temat. Zlikwidowano go, a czas wykorzystano na „Poranek TVP info”, a więc kolejna dawka polityki.

Tusk może?

Logika Rockstara cz. 6 – Kim ja jestem?
0

W pięciu częściach udało mi się wykazać wiele niespójności, które są obecne w fabule GTA 3. Tak jak zapowiedziałem, z grą jeszcze się nie rozstajemy. Dzisiaj na tapetę bierzemy głównego bohatera. Będę tutaj w większości korzystać z pomocy GTA wiki.

Wyobraźmy sobie, że protagonista GTA 3 chce napisać CV do fabryki produkującej karmę dla psów, żeby go tam przyjęli na stanowisko przy taśmie. I nagle zaczęła go głowa boleć. O ile dla większości z nas ból przyszedłby w momencie wypisania wszystkich doświadczeń zawodowych czy hobby, tutaj pojawił się problem już na samym początku – Imię i Nazwisko: …

Dlaczego? Gdyż w ciągu całego GTA 3 ani razu nie pada imię ani nazwisko głównego bohatera. Z różnych źródeł dowiadujemy się jednak, że jest to Claude lub nawet Claude Speed. Jednak dlaczego imię to nie pada w trakcie gry? Wystarczy spojrzeć na poprzednie produkcje Rockstara i mamy odpowiedź.

Otóż to. W GTA 1 mogliśmy wybrać którą postacią chcemy zawojować miasto i nawet ją nazwać. Idąc dalej, nazywając postać w ustalony sposób mogliśmy nawet uruchomić czuty do gry. W GTA 2 zrezygnowano z nazywania postaci, a w GTA 3 do tego pomysłu powrócono. W plikach gry znajduje się pole do wpisania imienia, którego domyślnie nazwane jest „Claude”… Naprzód.

Claude pojawia się gościnnie w GTA SA, gdzie jest 10 lat młodszy, a mimo to nosi te same ciuchy. Co warte odnotowania – jego imię po raz kolejny nie pada. Ale w plikach gry mamy kolejny raz potwierdzenie, że to Claude. Szkoda, że musieliśmy to wyczytywać z tak skomplikowany sposób.

Mamy już pewność, że jest to Claude. Rockstar na swoich stronach też nazywa go Claude. Czy jest to Claude Speed?

Wyłazić fani mroku GTA 3.

Claude Speed był bohaterem GTA 2, którego akcja rozgrywa się albo w przyszłości (2013… Więc dzisiaj. Gdzie mój „miotacz prądu”?), albo tuż przed rokiem 2000 (więc czasy współczesne, gdy wydano grę). O tym, że jest to bohater gry nie ma wątpliwości, ponieważ w intrze gry pewien mafios przegląda jego kartotekę.

Z kartoteki wynika też, że Claude Speed ma 28 lata. Jeżeli założymy, że Claude Speed występuje w GTA 2 i 3 oraz, że akcja gry rozgrywa się w 2013 roku, to wychodzi, że w roku 1992 w GTA SA miał on kilka lat, co już jest bzdurą. Z kolei, jeżeli gra toczy się naprawdę w roku 1999, to wówczas w GTA SA miał lat 21, a w GTA 3 – 30. Pasowałoby.

Oprócz tego można zauważyć pewne podobieństwa między bohaterami z 2 i III (GTA2 to jedyna gra z serii GTA, która nie miała cyferki rzymskiej). Jednak te podobieństwa mogą być tak samo łudzące jak te, że Tommy z VC i Michael z V to ta sama osoba, więc to żaden argument.

Jakie jest zdanie Rockstara na ten temat? Wpadli jak śliwka w kompot i nie umieją tego należycie odkręcić. O ile przyznali, że bohater z Liberty City nazywa się Claude, to o nazwisku „Speed” mówili „może”. Dodali jeszcze „możliwe, że po prostu jest wiele złodziejaszków, którzy się Claude nazywają”.

Ile znacie osób z takim imieniem? Mi przychodzi na myśl tylko Claude Monet.

Według mnie wyglądało to następująco. W GTA 1 można było nazwać swą postać, w GTA 2 miała ona już z góry ustalone imię, jednak po jakimś czasie Rockstar pomyślało, że bekowe było nazywanie swojej postaci, dlatego postanowili powrócić do tego pomysłu. Całą grę stworzyli tak, żeby imię postaci nie było użyte. Jak to zwykle bywa w pośpiechu nie było czasu na myślenie i domyślnym imieniem miało być „Claude”, po które nie trzeba było daleko sięgać. Krótko przed premierą zdecydowano się nie dawać możliwości nazywania swojego podopiecznego i szybko pousuwano wszystko z tym związane. Stąd też nie wiemy kim kierujemy.

Sprawę zatuszowano, a gdy gracze zaczęli drążyć temat imienia postaci i czy jest to ta sama osoba z GTA 2, Rockstar typowo w swoim stylu wprowadziło nas w maliny, bo innej odpowiedzi niż „może”, która by zadowoliła wszystkich i dała deweloperom spokój, nie było.

Stąd wnioskuję, że Claude i Claude Speed to dwie różne osoby.  Jednak jeżeli zobaczycie gdzieś na internecie, że jest to jedna osoba, to musicie przymknąć oko – widocznie autor tego stwierdzenia inaczej interpretował. Błędnie.

Artykuł o imieniu Claude’a zrobił się strasznie długi – na jeden dzień wystarczy. Ale w kolejnej części przyjrzę się jednej bardzo intrygującej w nim rzeczy. Dlaczego Claude nie mówi?

To na kolejny artykuł, a tymczasem na zakończenie, pełnometrażowy film promujący GTA 2. Jego skrócona wersja została dodana jako intro gry, jednak dopiero oglądając ten ośmiominutowy film, można zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.

Monitory, cienie i pająk
0

Trzy losowe tematy na które natknąłem się na GTAF.

1. GTA 4 grane na trzech monitorach.

2. Mod do SA, który dodaje wiele opcji graficznych znanych z IV czy innych nowych gier jak np. dynamiczne cienie. Robi wrażenie. Dzieło nazywa się SA::Render.

3. CJ zyskał umiejętności Spider Mana. Jedne słowo: fajność.

Logika Rockstara cz. 5 – Fioletowa karma
0

Wielkimi krokami zbliżamy się do finałowej misji, jednak po drodze zostały jeszcze misje z budek telefonicznych oraz dla Asuki, która będzie chciała pomścić brata.

D-Ice jest liderem gangu Southside Hoods na SSV. Tylko, że w jego gangu jest mały rozłam. Część osób wolała fioletowe kurtki od czerwonych i również ta część chciała handlować narkotykami, co nie spodobało się liderowi, ale „konserwatystom” w czerwonych kurtkach to nie przeszkadzało, w końcu dalej są jednym gangiem. Rozpoczynamy serię misji dla D-Ice, w którym zabijamy jego własnych gangsterów. Cała sytuacja jest trochę komiczna, bo jeżeli fioletowi chcą handlować koksem, a szef na to nie pozwala, to powinni najzwyczajniej w świecie odejść albo obalić wodza. Tymczasem oni zostają. Claude eliminując fioletowych, zabija również sporo czerwonych (przypadkowo), a ci nie pozostają dłużni i oddają. D-Ice inteligencją nie grzeszy, dziwne, że nikt go nie zdetronizował.

W samochodzie D-Ice’a zamontowano bombę i mamy coś z tym zrobić. Typowa robota. Tylko, że jak twierdzi GTA wiki (nie umiem znaleźć potwierdzenia tych słów, ale temu wiki ufam), lider gangu siedzi obecnie za kratami i ma wyjść z więzienia za kilka miesięcy, a misje daje nam prosto zza krat. Więc mogły stać się dwie rzeczy: 1. Przed pójściem do więzienia ktoś zamontował bombę w jego samochodzie i ta bomba sobie tykała cały czas spokojnie, bo nikt jej nie chciał ruszyć. Lub 2. Bomba została niedawno podłożona i któryś sługus zadzwonił do więzienia, aby o tym fakcie poinformować. Obie wersje jednak są mocno naciągane i stąd idealnie pasują do mojego artykułu.

Nie wiem jak to się stało, ale misje z drugiej budki telefonicznej na Portland pominąłem w jakiś sposób (może błąd gry) i niestety 100% nie będzie, a bardzo się starałem :<. Właściciel fabryki produkującej karmę dla psów, ma spotkanie z menedżerem banku, którego musimy przywieźć. Menedżer ginie i mamy zatrzeć dowody. Ale chwiluńka… Przecież każdy szanowany menedżer prowadzi terminarz, w którym notuje swoich klientów i wiedział on dokładnie z kim się spotyka tego dnia. Wystarczy, że policja przeszuka jego rzeczy osobiste, odnajdzie notatki i zacznie węszyć u dyrektora fabryki. Dlaczego tego nie robi?

Może tylko jednym zdaniem. Zabić własną żonę tylko dla polisy ubezpieczeniowej?

W tej misji aż trzy rzeczy budzą zastrzeżenia. 1. Marty mówi o „Liberty dogs”, niestety w całym Liberty nie ma ani jednego psa. Silnik gry nie został do tego skonstruowany. Jednak w gazecie wydawanej w LC (której nikt nie czyta) pojawił się artykuł, jak burmistrz miasta „zakazał” psów, więc coś tu się nie zgadza. Produkcja karmy ma jednak jak najbardziej sens – na eksport. 2. Dlaczego Marty zawsze zabijał w środku fabryki, a teraz czekał na swoją ofiarę na zewnątrz? 3. Po raz kolejny, kto płaci wynagrodzenie za tę misję?

Wracamy na właściwe tory i od razu dosyć dziwna misja. Rzekomo po całym Liberty City szukają nas Kolumbijczycy, a okazuje się, że są tylko na SSV. Mamy ich wprowadzić wprost do pułapki i nie zabijać wcześniej – nie wiadomo dlaczego. Asuka chce mieć potwierdzenie, że gangsterzy, którzy czyhają na Claude’a zginęli?

Asuka kontynuuję wojnę z Kolumbijczykami, których chce pozbawić SPANKu. Najpierw niszczymy budki, w których narkotyk jest sprzedawany, a później przechwytujemy Dodo z ładunkiem. Po powrocie do kryjówki Asuki zastajemy niespodziankę. Miguel i Asuka leżą już zimni, a za wszystkim stoi Catalina. Porwała Marię i żąda za nią pół miliona dolarów okupu. Tylko czemu ona chce kasy? Dlaczego nie żąda ona oddania SPANK, który Claude przechwycił? Po wszystkim dostajemy jeszcze kasę, ponownie nie wiadomo od kogo.

I w końcu finał. Dajemy pół miliona dolarów, ale Catalina nie byłaby sobą, gdyby ot tak oddała Marię. Claude wyrusza na ratunek, odbijając bezpiecznie Marię i zabijając Catalinę. Teraz zaczynają się niejasności. Po pierwsze widzimy (niby) parkę, która wchodzi po schodach, a po chwili wychodzi z całkiem innej strony tamy. Po drugie Maria najpierw mówi Claude’owi, jak go kocha, jaki on jest silny, on z kolei typowo w swoim stylu milczy. Po chwili jednak Maria rzuca monologiem jak jej źle, „złamałam paznokieć, moja fryzura jest zniszczona, to (coś) kosztowało mnie 50 dolarów”. W tym momencie słychać strzał. Jeden.

Rockstar po raz kolejny zostawił nas w niepewności. Gdyby to było tylko raz, to w porządku, macie ten wasz cały „mrok”. Ale Rockstar już motyw „zgaduj co się stało” wykorzystało w zniknięciu Donalda Love’a, dlatego mnie za bardzo nie przekonuje.

Orzeł czy reszka – czy Claude zastrzelił Marię?

Dlaczego nie: przeszedł ogromną drogę by ją uratować; ona go kocha (niby).

Dlaczego tak: gdyby nie ona, Claude mógłby zostać ważną postacią u boku Salvatore Leone; jest niezrównoważona, co potwierdził końcowy monolog.

Remis 2:2. Rockstar pomóż nie chce, wydając oświadczenie „jedni twierdzą, że zabił, inni, że nie”. Więc jak było? Według mnie Maria zginęła. Już tłumaczę. Claude uratował ją, ponieważ nie wypadałoby jej zostawić na pewną śmierć, tym bardziej jak już zapłacił tyle pieniędzy. Myślał, że przyjdzie jej rozum do głowy, że powinna zmienić swoje postępowanie. Niestety, nie stało się tak po jego myśli i myśląc, że ta baba wprowadzi go jeszcze w mnóstwo kłopotów, to bezlitosny strzał został oddany. Nie byłoby sensu strzelić obok, żeby ją przestraszyć, bo przy jej charakterze, za kilka minut znowu wszystko wróciłoby do „normy”.

Finał rozegrany, misje Liberty City zaliczone, jednak jeszcze nie żegnamy się z rokiem 2001. W kolejnych odsłonach Logiki Rockstara przyjrzymy się bliżej samemu Claude’owi, rzucimy ostatni raz okiem na miasto oraz przeanalizujemy misje poboczne. Będzie ciekawie.